Manipulacja konsumencka, czyli jak działa marketing od środka oraz czego się wystrzegać na i po zakupach.

Cześć,
Zapewne większa część z Was przynajmniej kilka razy do roku(jak nie kilkanaście) odwiedza galerie handlowe i napotyka się na różnego typu promocje, nowe kolekcje czy inne ciekawe akcje/sytuacje.

Dzisiaj trochę Wam opowiem jak to wszystko wygląda z mojej perspektywy, czyli osoby, która ma na co dzień kontakt z klientem i pracą na salonie odzieżowym w jednej z firm, które możecie spotkać w dużych galeriach handlowych.
Wymienię Wam 5 MANIPULACJI KONSUMENCKICH, na które w łatwy sposób się naciąć.



ZAWSZE PIERZ UBRANIA ZARAZ PO ICH KUPIENIU
Może zacznę dosyć łagodnie i odejdę na sam początek od tytułu, a mianowicie - kwestia prania ubrań po kupnie danego towaru.
Pewnie myślisz sobie, że skoro jest x sztuk danego modelu koszulki/spodni/sukienki itp to z pewnością nikt tego wcześniej nie założył i jesteś pierwszą osobą, która to robi - i w tym momencie pomyślało tak samo 20 osób, które założyły to przed Tobą. Fujka i bleh? No to pomyśl, że jedna z tych osób była spocona, zaś inna kichnęła na to bądź miała brudne ręce i choć Ty ubrudzenia nie widzisz to zarazki poszły w świat.
Byłam świadkiem sytuacji (i to wielokrotnej), że przymierzano daną sukienkę kilka razy dziennie przez kilkanaście dni. Sukienki z tego modelu zostały może dwie-trzy, więc każda osoba przymierzała po sobie nie wiedząc o tym. Oprócz tego, jak wiecie (bądź i nie) ubrań na salonie się nie pierze, więc każdego dnia owocuje ona w nowe zarazki.
W pewnym momencie na sklepach jest wymiana towaru czy kolekcji,a co za tym idzie - starsze kolekcje są pakowane w folie i wysyłane na magazyn. Myślicie, że ktoś je tam wyciąga i pierze? Bo szczerze wątpię. Jest to siedlisko bakterii. Dany towar po roku wraca na salon z milionem bakterii i kolejne osoby na nowo przymierzają ubrania nie mając pojęcia, ile to bakterii się na materiale nagromadziło.
Dlatego jeśli słyszałyście kiedykolwiek zdanie typu "Wypierz ubrania po ich kupieniu" to naprawdę to zrób. :)

STARA KOLEKCJA Z TABLICZKĄ "NOWA KOLEKCJA"
Zapewne te z Was, które często bywają w sklepach widzą czasami łudząco podobne (nazywając po chłopsku - te same) modele ciuszków co sezon wcześniej(byleby tylko o sezon starsze, bo jak wiadomo czasami można zauważyć stosy ubrań, jak np w wielkiej sieciówce H&M, gdzie ubrania wyglądają jak z lumpeksu, ale to po prostu stare kolekcje(dobiegające nawet 10 lat wstecz!). Jeśli macie tak zwane Deja vu to uwierzcie intuicji i nie myślcie sobie, że to z Wami jest coś nie tak, bo tak niestety bywa, że zostajemy oszukiwani już na pierwszym kroku. Jeszcze paradoksalnie często widnieje tabliczka z informacją, że jest promocja nawet -90%, jednak co z tego, skoro najnowsza kolekcja jest z ceną standardową, zaś modele z 2004 które nijak się prezentują kosztują grosze.
Oprócz tego tworzone są tak zwane szafy, gdzie jest mieszanka nowej, jak i starej kolekcji, a nad nimi informacja, że jest to "Nowa Kolekcja". Może jest to mało, ale jednak kłamstwo, na które warto zwrócić uwagę.


PODWYŻSZANIE CEN I WIELKIE PROMOCJE
Normalnie bym o tym nie wiedziała, ale że pracuje w jednym z większych sklepów to wiem, że istnieją takie manipulacje konsumenckie. W zeszłym roku, dajmy na to koszulka kosztowała 39,99 zł, zaś w tym 49,99 zł.  W tym roku zostaje wprowadzona promocja, dzięki której klient rzekomo wiele zaoszczędzi, bo kupuje z wielką obniżką a tak naprawdę wcale aż tak wiele nie zostaje w kieszeni, jednak wiedzą o tym tylko osoby pracujące w danej sieci oraz Ci, którzy naprawdę mocno śledzą poczynania danego sklepu.
Dlatego, jeśli widzisz promocję to najpierw zastanów się kilka razy czy aby na pewno potrzebujesz kolejny sweterek do kolekcji.


MAGICZNE LUSTERKA
W sklepie, w którym pracuje doskonale wiem, które lustra są przekłamane. Niestety ale niektóre albo są przyciemnione, przez co ciężko ocenić, czy pasuje nam dana rzecz,  albo są wyszczuplające. Jedno i drugie szkodzi konsumentowi, bo co z tego, że w sklepie będzie zachwycony daną rzeczą, skoro później będzie tylko zniesmaczony i więcej nie zajdzie do wybranego miejsca, bo wie, że tam jest coś nie tak. Mam wrażenie, że niektórzy, którzy posuwają się do takich ruchów są osobami nie za bardzo myślącymi. No dobra - dadzą lustra wyszczuplające i oszukują w ten sposób klientów, ale co z tego, skoro i tak prędzej czy później wszystko wychodzi na jaw? Spodnie, które niby leżały idealnie w domu okazują się być niezbyt dobrane, a bluzka, która miała ciekawy kolor na żywo w świetle naturalnym okazuje się czymś niezbyt wyjściowym.

ZATAJANIE INFORMACJI O PROMOCJACH I OFERTACH SPECJALNYCH
Irytuje mnie niesamowicie fakt, że jako osoba, która wie o promocjach nie może się swoimi informacjami podzielić z innymi. Nie raz miałam sytuację, w której klient bądź klientka zadawał mi pytanie czy szykuje się jakaś promocja, a ja po prostu nie mogłam  mu odpowiedzieć wprost, że TAK.
Miałam taką sytuację, gdzie jedna klientka nabyła zakupy za lekko ponad 700 zł. Miała pecha, bo dzień czy dwa dni później w sklepie mieliśmy wielką promocję -50 % na wszystko. Naprawdę aż serce mi się kraja, jak nie mogę poinformować ludzi o tym fakcie.
Nie rozumiem jaki sens jest zatajać takie informacje? Przecież każdy wie, że plotka rodzi plotkę, a dobre informacje bardzo szybko się rozprzestrzeniają, jak szalony wirus w okresie jesiennym. ;p
Niestety (bądź stety), ale czasami gdy patrzę na tych ludzi to po prostu po cichutku informuję ich o promocji. I wiecie co? Nie żałuję. Dzięki temu zyskuje zaufanie klientów i doskonale wiem, że źle nie robię.
Miałam inną sytuację, gdzie podszedł do mnie klient i spytał czy nie mamy jakiejś promocji. Rozejrzałam się czy nikogo z pracowników obok mnie nie ma i poinformowałam danego klienta, że już zaraz będzie ciekawa akcja. A wiecie co jest najlepsze? Okazało się, że jest to stały bywalec tej sieci, który lubi się u nas ubierać (jednak jak podkreślił w rozmowie - w czasie promocji), więc z pewnością jakaś kwota na konto firmy modowej wpadła. :)
Inna sytuacja, gdy klientka była rozżalona, że zakupiła kurtkę w cenie standardowej, zaś obecnego dnia mamy promocje ( i to wielką). Spytała co ma zrobić, skoro dzisiaj mogłaby kupić ten sam towar w o wiele niższej cenie. Poinformowałam ją szybciutko, że może być cwana i zwrócić towar i zakupić nowy w promocyjnej cenie. Jest to zachowanie cwane i inteligentne jak dla zwyklego człowieka, jednak niegodne by tak mówił sprzedawca, jednak jak już wspomniałam - wierzę, że DOBRE słowo idzie w świat i dzięki takim zachowaniom - prawdomówności i życzliwości - więcej się zyskuje niż traci. :)


Manipulacja konsumencka była, jest i będzie, jednak to także zależy od nas - sprzedawców, ludzi w jaką stronę będzie to dalej szło. Można dalej mydlić oczy i wychodzić na zakłamanych ludzi, ale można też wyjść lekko poza szereg i robić to co inni, jednak na własnych, czystych zasadach, które nie będą szkodzić w ogólnym rozrachunku. 
A Wy znacie, kojarzycie jeszcze jakieś manipulacje w sklepach modowych znanych sieci ? 
Do napisania! :) 


14 komentarzy:

  1. O kliku wiedziałam wcześniej z kilkoma zapoznałam się teraz, fajnie że napisałaś jak wygląda to z Twojej prespektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto swoich konsumentów uświadomić. :)

      Usuń
  2. Super wpis. Nie bardzo rozumiem po co zatajać informacje o promocjach. Przecież tym się przyciąga klientów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez pracowałam w sieciówkach i niestety manipulacje to nie odłączony element tego rodzaju sklepów. Szkoda ze klienci są często traktowani w taki sposób, ale niestety biznes is biznes. Pozdrawiam www.tinaha.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, może kiedyś to się zmieni. :)

      Usuń
  4. Coś w tym jest... ale te lustra wyszczuplające nie są w cale takie złe :P (żart)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za info. Nigdy nie prałam ciuchów kupionych w takich sklepach ( no chyba że w lumpeksie), ale teraz będę.

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe, nie zwracałam wcześniej na to uwagi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, jak to sklepy potrafią nam zamydlić oczy.

      Usuń
  7. Rewelacyjny post, nie wiedziałam, że istnieją takie manipulacje konsumenckie.
    To miło z Twojej strony, że po cichutku przekazujesz klientom cenne wskazówki, dotyczące promocji :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Warto sobie pomagać, na każdym froncie. ;)

      Usuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger