Cranberry Ice, czyli mrożona żurawina w jesiennie dni - Yankee Candle

Cześć,
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię otaczać się przyjemnymi zapachami. Inwestuję w powolnym tempie w kolejne woski zapachowe i tym razem wzięłam na tapetę Cranberry Ice, czyli taką zmrożoną żurawinę, która wprowadzi nas nadal w słodkim rytmie w mroźniejsze dni otulone jesiennym zapachem. 


OD PRODUCENTA
"Żurawina nierozerwalnie kojarzy nam się z czasem grudniowych celebracji, kiedy tymi pięknymi, czerwonymi owocami przyozdabiamy świąteczne stoły i stroiki. Ale zjawiskowa żurawina to nie tylko dekoracja, ale i skarbnica wielu, prozdrowotnych składników. A poza tym to prawdziwy rarytas kulinarny, który smakuje wyśmienicie bez względu na porę roku! W wersji Yankee Candle żurawina podawana jest w nieco zmrożonej, bardzo orzeźwiającej wersji. Wosk w formie żurawinowej tarteletki uwalnia naturalne esencje, które doskonale pobudzają i dodają energii."



OPINIA
Według mnie zapach nie jest nachalny, wręcz przeciwnie - bardzo delikatny lecz wyczuwalny po dłuższej chwili. W powietrzu czuć wyjątkowy klimat, który ciężko podrobić. Żurawina daje o sobie znać, lecz gdyby ktoś mi nie powiedział wcześniej, że jest to właśnie żurawina to nigdy bym na to nie wpadła. Zamykając oczy można w jednej chwili przenieść się w inne, wyjątkowe, a nawet rzekłabym, że chwilami magiczne miejsce, które sprawia, że czujemy się bardzo dobrze. Nie wiem dlaczego, ale gdy dłużej mam odpalony wosk to czuję takie narastające emocje, które zawsze towarzyszą mi w świątecznych momentach. To bardzo miłe doświadczenie, że za pomocą jednego zapachu można chociażby poczuć się jak w wyjątkowym dniu, którego spotyka nas jedynie raz do roku. 
Zapach sam w sobie idzie ku słodkości, a co ważne - nie jest to chemiczna słodkość, tylko wydobywająca się z prawdziwej żurawiny zmrożonej zimnym, lecz czystym powietrzem. 

Jeśli lubicie niebanalne zapachy, które pomogą Wam przetrwać jakże kolorowe i ciepło-zimne jesiennie dni to serdecznie polecam chociażby skusić się na wosk, bo pomimo, że jest on malutki to bardzo bardzo wydajny i osobiście sama mam problem aby jeden cały wosk wypalić do końca. :) 

Dodam na koniec, że dla mnie nie za bardzo ma znaczenie czy wosk jest przeznaczony na wiosnę, lato, jesień czy zimę - na święta czy Halloween - odpalam to co po prostu mam pod ręką i to, na co mam ochotę, a co za tym idzie - stwarzam sobie wyjątkowy nastrój w czasami smutne czy ponure dni. 

Woski można zakupić na stronie

Lubie woski zapachowe? 
Miałyście już Cranberry Ice od Yankee Candle? 
Do napisania! 😊😊

6 komentarzy:

  1. Mam ten wosk i powiem szczerze, najlepiej sprawdza się u mnie zimą :) Bardzo lubię jego zapach, choć nie mogę palić go zbyt dużo na raz bo jest strasznie intensywny :) Podoba mi się, jak fajnie otula aromatem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest intensywny i potrafi aż zadusić. ;p

      Usuń
  2. Ja też nie zwracam stricte uwagi na to, na jaką porę roku przeznaczony jest dany wosk. Tak samo mam z perfumami. Biorę to, na co mam w danej chwili ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy żadnego wosku ani świecy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger