Silk mousse, jedwabisty mus do mycia ciała o zapachu rabarbaru i maliny - jak się sprawdził?

Cześć,
Przez ostatnie dni w mojej łazience gościł nowy produkt do mycia - mus do ciała marki Nivea o zapachu rabarbaru i maliny. Początkowo chciałam z nim poczekać aż wykończę pozostałe żele do ciała, jednak pokusa była zbyt duża. 
Nie bardzo lubię mieszać żele w użytkowaniu, a może inaczej mówiąc - nie bardzo LUBIŁAM, bo teraz zmieniam zdanie i chyba lepiej stosować kilka naprzemiennie. Dzięki temu mam porównanie co do innych produktów. 
Jeśli ciekawi Was jak się sprawdził mus do ciała o szczególnym zapachu rabarbaru i maliny to zapraszam dalej! :) 


Samo opakowanie, jak widzicie jest w przesłodkim kolorze, więc oko może się nacieszyć. Dla mnie jest to szczególnie ważne, bo lubię produkty, które dobrze wyglądają, więc na sam początek jest plus. :) 

SKŁAD
Ingredients: Aqua, Isobutane, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Propane, Hydrolyzed Silk, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Butane, Xanthan Gum, PEG-14 M, Sodium Benzoate, Linalool, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Geraniol, Parfum.

STOSOWANIE

Mocno wstrząśnij puszkę przed użyciem
Trzymając pionowo, wyciśnij niewielką ilość jedwabistego musu na dłoń.
Nałóż na wilgotna skórę i umyj ciało.
Dokładnie spłucz pielęgnujący Silk Mousse o zapachu rabarbaru i maliny.



OPINIA
Produkt od samego początku wzbudzał we mnie pozytywne emocje. Mając do wyboru opcję rabarbar&malina oraz cytryna&moringa to właśnie pierwszą opcją byłam bardziej zainteresowana. Produkt otrzymałam jako jedna z Przyjaciółek Nivea, a wersja zapachowa była wybierana odgórnie, więc tym bardziej się ucieszyłam, że padło właśnie na ten wariant. 
Mus sam w sobie jest naprawdę dobry. Po raz pierwszy miałam styczność z tego typem produktu do mycia ciała i uwierzcie mi - jakie było moje zdziwienie w przypadku pierwszego użycia. :)
Mus do ciała ma niesamowicie gęstą formę pianki, która nałożona na dłoń bezpośrednio z opakowania nie spłynie ani nie przetransportuje się w inne miejsce. Możecie dłoń odwrócić w taki sposób, że pianka będzie "przyczepiona" do skóry dłoni, a ona nadal nie spadnie - dla mnie jest to duży plus, bo irytuje mnie spływanie produktów z ręki bądź kontrolowane czy aby na pewno produkt mi nie ucieknie między palcami.
Kolejnym ważnym aspektem jest fakt, że pianka z łatwością się rozprowadza po skórze, co to znaczy? A no chociażby to, że produkt nie przykleja się do niej tylko sunie i masuje naszą skórę, a dzięki temu zmycie owego produktu jest dziecinnie proste, bo rozpuszcza się on pod wpływem wody. Zmycie go to zaledwie parę chwil, a nie męczenie się jak to ma miejsce w przypadku innych żeli. 
Odrobina pianki (w moim przypadku 2-3 dozowania produktu) wystarcza na umycie całego ciała. 
Samo opakowanie według mnie jest naprawdę dobre - nie zacina się, nie wymaga siły czy sprytu. Formuła odpowiednia, idealnie gęsta, nie klejąca i nie spływająca. 
Warto wspomnieć, że mus do ciała nie podrażnił mojej skóry i nie wywołał swędzenia, co niestety zdarza się po niektórych produktach. 



Jest za to jeden minus, który dla wielu może być znaczący a mianowicie kwestia zapachu. Jeśli oczekujecie, że Nivea w tym produkcie zapewni Wam doznania zapachowe nie z tej ziemi, a zapach przepełni Waszą łazienkę rabarbarem i maliną to się mocno zawiedziecie. Zapach jest wyczuwalny jeśli podłożycie nos do produktu i tak pozostaniecie. Po nałożeniu na skórę, umyciu jej i zmyciu - zapach się ulatnia. Dla mnie nie jest to jakiś szczególny minus, choć nie ukrywam, że spodziewałam się mocniejszego zaatakowania moich nozdrzy. ;p
Innych wad, minusów nie dostrzegam.

PODSUMOWANIE

Jeśli lubicie żele pod prysznic w formie pianki, które ułatwią Wam mycie a dodatkowo zapewnią atrakcje w formie mega gęstej pianki z którą możecie robić co tylko chcecie, a kwestia zapachu jest Wam obojętna to serdecznie polecam. Mus Silk można zakupić za 13,99zł/200ml (teraz dostaniecie go za 9,89zł w Rossmannie), więc myślę, że nie jest to dużo.

Dodam, że od października dołączy trzecia wersja zapachowa - wanilia&karmel - skusicie się? Osobiście średnio przepadam za karmelem, ale nie wykluczam, że zaopatrzę się w inny wariant, może chociażby w wersję żółtą - cytrynę i moringe. :)
Ps. Z tego co wiem, to we wrześniu w drogerii Rossmann będzie promocja -49% dla posiadaczy karty na między innymi żele, dlatego myślę, że warto zaopatrzyć się chociaż w jedną wersję, bo uwierzcie mi, że formuła jest naprawdę intrygująca. :)

Do napisania! 

34 komentarze:

  1. ooo wanilia i karmel - idealne jesienne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten wariant Cie nie zawiedzie :)

      Usuń
  2. Uwielbiam ją :D Ooo widzisz, nie pomyślałąm o tym, że ją kupic na promo w Rossku :) Wezmę sobie wersję cytrynową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chyba wezmę cytrynową :) Bo karmel do mnie nie przemawia ;p

      Usuń
  3. ja poczekam na ten nowy :) Jakoś najbardziej ten zapach mi leży

    OdpowiedzUsuń
  4. Polubiłam ten mus. Ma śliczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale krótkotrwały..:( A to akurat szkoda

      Usuń
  5. Tyle o niej czytałam, muszę wreszcie ją kupić i przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, dla mnie żel w formie musu to coś ekstra :) I nie wiem czy będe chciała mocno wracać do typowych żeli zwłaszcza po ostatnich doświadczeniach. ;)

      Usuń
  6. Też ją mam i w tej samej wersji zapachowej, niedługo będę stosować i zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten sam mus i jestem z niego bardzo zadowolona, uwielbiam go! Szkoda właśnie tylko, że ten zapach jest nietrwały :/
    http://juliakordiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :( Gdyby zapach był trwalszy to kosmetyk ideał :)

      Usuń
  8. Nie znałam tego produktu, ale połączenie maliny z rabarbarem dobrze mi się kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak niech Cię nie zwiedzie to, bo zapach jest minimalnie wyczuwalny, ale sama forma - cud, miód i malina :)

      Usuń
  9. Mam ten mus i jest cudowny świetnie się sprawdza i bardzo fajnie nawilża :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nigdy nie miałam takiego żelu pod prysznic, szkoda że zapach się ulatnia, nie skuszę się bo mi zależy na zapachu.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak warto chociaż na jeden ? Bo forma pianki na pewno Cię zauroczy :)

      Usuń
  11. Wygląda bardzo zachęcająco, aż czuję ten zapach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusisz się na któryś z wariantów zapachowych?

      Usuń
  12. Uwielbiam ten mus i pewnie skuszę się jeszcze na inne wersje zapachowe, chociaż nie wiem czy któraś przebije rabarbar i malinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawi cytryna :) Bo karmel to nie moje klimaty ;)

      Usuń
  13. Nie mam przekonania do tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogólnie uwielbiam żele pod prysznic z Palmolive, ale ten też zapowiada się fajnie. Nie lubię tej firmy, choć czasem wpadnie w coś w ręce .

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle o tym musie czytałam ,chyba czas w końcu sprawdzić na własnej skórze :)
    https://doomiiblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam tą pianke, przepięknie pachne nią przez cały dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hey there! This is my first comment here so I jjust wanted to give a quick shout out and tell you I really
    enjoy reading your blog posts. Caan you recommend any other blogs/websites/forums that cover thhe same topics?
    Thanks!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger