Himalaya Herbals, Neem Scrub, czyli peeling nie taki straszny, a może za delikatny?

Cześć,
Chcę Wam przedstawić kolejny produkt marki Himalaya, tym razem padło na peeling - Neem Scrub, który można zakupić chociażby w Hebe. 
Już w poprzednim wpisie pisałam Wam, że w paczce, którą otrzymałam jako jedna z 50 osób znalazły się, oprócz kosmetyków, dwa kwiatuszki. Dlatego dzisiaj to one będą urozmaicać zdjęcia, jednak tylko ukradkiem, aby nadać swego rodzaju tajemniczości. ;p 


OD PRODUCENTA
"Peeling do twarzy z modli indyjskiej Himalaya Herbals ma działanie oczyszczające i złuszczające. Granulki pestek moreli delikatnie ścierają z powierzchni skóry twarzy wszelkie zanieczyszczenia, usuwając martwe komórki i zaskórniki. Miodla indyjska znana ze swoich właściwości przeciwbakteryjnych oczyszcza zatkane pory i reguluje wydzielanie sebum, pozostawiając skórę czystą i świeżą."


MOJA OPINIA/PIERWSZE WRAŻENIE

produkt bardzo łatwo rozprowadza się po twarzy,
drobinki są delikatne, dlatego ten peeling nie jest mi straszny. wolę te delikatne peelingi, bo mam wrażliwą cerę i wbrew temu co sobie zawsze chyba myślałam to muszę zwracać większą uwagę na dobór kosmetyków, ten peeling mi krzywdy nie zrobił.
• identyczny zapach co do pianki, nie każdemu może podpasować, jednak można się przyzwyczaić 
• forma tubki (75ml), co jest dla mnie w porządku, najbardziej nie lubię odkręcania produtków,
• przystępna cena (około 11zł).
• szata graficzna - jako prawie poligraf lubię zwracać uwagę na formę estetyczną! :) tutaj mi się podoba, minimalistyczna, ale odpowiednia, nieprzesadzona. 



• konsystencja średnia, łatwo rozprowadza się po twarzy,
• mały otwór, dzięki któremu można dobrze kontrolować ilość wydobytego produktu.
• peeling faktycznie oczyszcza, usuwa martwy naskórek i pozostawia cerę w dobrym stanie,


• nie podraznił mi skóry, a także nie wysuszył oraz nie sprawił uczucia ściągnięcia czy szczypania, a niestety miałam do czynienia z produktami (innej firmy), gdzie czułam naprawdę mocne szczypanie w policzki i nie było to ciekawe doświadczenie.
• bardzo delikatne drobiny,
• szybka aplikacja, bezproblemowa

Produkt generalnie oceniam dobrze. Cena, jakość i wydajność idą w parze, a to najważniejsze. :)

Jakich firm peelingi lubicie najbardziej, a które Wam się kompletnie nie sprawdziły? 
Do napisania! :) 

6 komentarzy:

  1. Tego typu peelingi bardzo lubię, też miałam ostatnio jeden który mnie szczypał po twarzy w zasadzie był to produkt 3w1 i defakto zużyłam go do ciała. Jeśli chodzi o ten z Himalaya to mogłabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Produktu nie znam. Obecnie najczęściej sięgam po korund, który mieszam z czarnym mydłem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim faworytem wśrod peelingow jest Biolove borówkowy ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez peelingu nie wyobrażam sobie życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam go pare lat temu i całkiem dobrze się u mnie sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger