Lash Volution - kuracja trzymiesięczna - Pierwszy miesiąc za mną - jak efekty?

Cześć,
Od miesiąca (27.04) stosuję odżywkę z LashVolution. Jeden wpis już powstał, więc jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam Was najpierw na pierwszy wpis.   
Dzisiaj Wam opowiem o tym, czy jestem w działaniu regularna, jak efekty i czy są skutki uboczne.


Zaczynając od początku - z regularnością u mnie jest całkiem dobrze. Na cały miesiąc kuracji maksymalnie dwa razy zdarzyło mi się zapomnieć zaaplikować produkt, a uwierzcie mi na słowo, że obawiałam się właśnie, że już na tym etapie nie podołam. Sama siebie pozytywnie zaskoczyłam, bo użycie tego produktu to dosłownie parę sekund. Dlatego każdy kto ma problem z regularnością podoła temu zadaniu. :)

Co z efektami?
Efekty są, tak myślę. Na zdjęciach widzę, że są dłuższe oraz w praktyce (przy umalowanych rzęsach). Póki co robię zdjęcia zawsze na nieumalowanych rzęsach, a dopiero na koniec całej kuracji zrobię na umalowanych. Podoba mi się to, że są dłuższe i maskary które używałam do tej pory wyglądają lepiej na oku.
Dodatkowo wspomnę, że nie zauważyłam (póki co) abym traciła rzęsy w wielkich ilościach, a przed kuracją bywały dni, gdzie po prostu "wyrywałam" włoski.

Po lewej stronie - lewe oko, po prawej - prawe. 

Czy są skutki uboczne?
Niestety ale chyba tak. Zauważyłam, że czasami bolą mnie oczy oraz przy malowaniu tuszem wyczuwam ból, którego wcześniej nie miałam. Póki co będę stosować dalej, ale jeśli będzie to tak dalej wyglądać to kolejnej trzymiesięcznej kuracji odbywać nie będę.


Dziewczyny, bo głównie kieruję ten post do Was - wyczytałam na jednej stronie(Znamlek.pl), że odżywkę po 28 dniach powinno się stosować 1-2 razy w tygodniu! Zawsze każdy mówił, że codziennie się stosuje ten preparat. Dlatego pytanie do Was - lepiej stosować codziennie czy faktycznie tak jak napisał producent na tej stronie? Ciekawi mnie Wasza opinia. 

Używałyście produktów tej marki? 
Za miesiąc kolejny wpis z efektami, ciekawe, jak długie będą i czy wytrwam :)
Do napisania! 




10 komentarzy:

  1. U mnie po tygodniu było widać efekty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się przekonać do tych produktów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkt wydaje się być ok, efekty są ładne, jednak boje się skutków ubocznych :( Mam mega wrażliwe oczy i mogłoby być kiepsko :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też testuję tą odżywkę i zdarza się, że pieką mnie zewnętrzne kąciki. Póki co, odstawiłam wszystkie inne produkty i sprawdzam czy to na pewno wina odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie pomogę, bo nie znam tego produktu i nie używałam. Moje oczy są bardzo wrażliwe, więc po Twojej recenzji sama nie wiem, czy kupię kiedyś te odżywkę, boje się o pieczenie i obecnie zostanę przy swojej domowej roboty odżywce do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej nie miałam ale gdyby moje oczy tak reagowały to odstawiła bym ją natomiast!

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze tego zioma;) od roku używam za to long4lashes;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow super efekt. Bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele dobrego o niej słyszałam i sama się chyba skuszę :)
    Zapraszam do siebie: KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tym produkcie 😊 Ale powinnam się przyjrzeć bliżej 😊

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger