Himalaya Herbals - Pianka do oczyszczania twarzy - jak się sprawdziła?

Cześć, 
Dawno do Was nie pisałam. Ostatnio wiele się dzieje, przez co nie mam głowy do pisania postów. Nie umiem jakoś się spiąć w sobie i pomimo, że czasu wolnego mam mnóstwo, to po prostu nie wychodzi tak, jakbym chciała. Myślę, że potrzebowałam też chwilkę odsapnąć by nabrać siły na kolejne posty. 
Słowem wstępu tyle... :)

Dzisiaj chcę Wam przedstawić produkt, który otrzymałam jako jedna z 50 osób poprzez udział w konkursie. Jeśli mnie czytacie to wiecie, że chętnie biorę udział we wszelkich rozdaniach czy konkursach, to swego rodzaju moje hobby (choć to hobby także trochę zaniedbałam). Udało mi się i dostałam naprawdę niesamowitą paczkę Himalaya Herbals, w której znalazłam pięć produktów (trzy do twarzy, pastę do zębów oraz krem do ciała) a oprócz tego, ku mojemu zdziwieniu dwa niesamowicie urocze kwiatki w doniczkach pudrowo różowych. Nigdy nie otrzymałam takiej słodkiej paczki z kwiatami. Szczerze mówiąc jestem naprawdę zadowolona, bo już od dawna planowałam zakup kwiatów, aby nadać większemu klimatu w pokoju. :) 


Na pierwszy ogień wzięłam piankę do mycia twarzy  Neem Foaming Face Wash, która według producenta ma...

Pianka do codziennej pielęgnacji twarzy, która nie zawiera mydła. Myje i odświeża. Preparat myje, odżywia i nawilża skórę, usuwa nadmiar wydzielanego przez nią sebum. W przeciwieństwie do mydła nie wysusza skóry i nie powoduje nieprzyjemnego wrażenia ściągnięcia. Miodla indyjska - neem - znana ze swoich właściwości antybakteryjnych, w połączeniu z kurkumą i wetiwerią, skutecznie przeciwdziała trądzikowi i wypryskom, pozostawiając skórę czystą, miękką i świeżą."

Czy faktycznie działa tak cudownie jak zapewnia producent? 

Według mnie nie jest to najgorszy produkt jaki miałam (moje doświadczenie z preparatami do twarzy jest krótkie, bo używałam ich w swoim jakże długim życiu zaledwie kilku, ale...), jednak nie jest to także idealny, który zbiera same pochwały. 
To co wysuwa się dla mnie na prowadzenie to zdecydowanie forma (tj. pianka), która mnie niesamowicie urzeka. Lubię taką formę preparatu. Produkt jest naprawdę delikatny ale też trochę wodnisty(trochę, a nie mocno!), więc nie ma czasu na to aby wydobyć produkt na dłoń i czekać minutę aby zrobić najpierw demakijaż. Tutaj wszystko działa w czasie. Nie uważam tego za wadę, po prostu tak jest i już.


Kolejnym plusem jest opakowanie. To, że nie muszę się męczyć z wydobyciem produktu, otwierać, zakręcać i martwić się, że wyleje odrobinę w łazience czy kosmetyczce - wielki plus. Pompka, która jest działa bez zarzutów. Najczęściej wydobywam dwie-trzy pompki na umycie twarzy i to w zupełności wystarczy. 
Trzeci plus - działanie. W odróżnieniu do mojego poprzedniego produktu pielęgnacyjnego Avene (tutaj recenzja) nie podrażnia mi skóry twarzy, a co najważniejsze  - nie ściąga jej i nie wysusza. Tutaj nie muszę się martwić o to, żeby nałożyć krem po umyciu twarzy. Jest dla mojej skóry (mam mieszaną) naprawdę delikatny. Stosuję go najczęściej z wodą, tj. po namoczeniu twarzy. Nie jest to płyn do demakijażu, dlatego nie oczekuję, że zmyje mi tusz czy cienie, to nie jest jego zadanie, ale nie odmówię mu oczyszczania czy braku uczucia ściągnięcia. 


Jednak ma dla mnie jedną wadę - zapach. Czytałam opinie na jednym z portali, gdzie dla niektórych ten produkt pachnie Domestosem. Przyznam szczerze, że też mam takie odczucie. Jednak jest to chwila, gdy czuję ten zapach. Nie utrzymuje się on na skórze, dlatego nie jest to wielka wada produktu. Po prostu osobiście wolę inne zapachy. :) 

Podsumowując produkt nie jest zły. Oczyszcza, nie wysusza, ma ciekawą formę pianki, dodatkowo łatwy i przyjemny w aplikacji. Zapach to kwestia indywidualna, dlatego każdy musi dobrać pod siebie. Jego cena to około 17zł/150ml więc myślę, że nie tak źle. 

Miałyście już produkty tej marki? 
Jak się u Was sprawdzały? 
Do napisania! 

13 komentarzy:

  1. Przyglądałam się ostatnio tej piance w sklepie, ale w końcu jej nie wzięłam... Skoro pachnie Domestosem, to dobrze że się na nią nie skusiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, może wyolbrzymiam też. U innych blogerek widziałam określenie, jako zapach "ziołowy". :)

      Usuń
  2. Po tym jak uczulił mnie krem do twarzy tej marki to jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jego chyba nie miałam w sumie to nie pamiętam bo przeważnie stosuję pianki i zazwyczaj zawsze jest to inna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam wypróbować. :)

      Usuń
  4. Forma opakowania to niewątpliwie duży plus;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem szczerze, że nigdy nie miałam tego typu produktu -takiej pianki. Jestem ciekawa jak się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za takie pieniądze warto wypróbować. Ale nie powinien ten produkt Cię zawieść, jest naprawdę delikatny. :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy, tego akurat jeszcze nie mam ;)

    Pozdrawiam!
    www.ankyls.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham pianki do twarzy, z chęcią ją przetestuje:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger