Stosunek "Dużych blogów" do "małych blogów". Irytacja sytuacją.

Cześć,
Zastanawialiście się kiedyś jak "duże blogi" (uznajmy, że ten większy blog to ponad 800 obserwatorów) patrzy na ten, który ma mniej niż 100?
Choć w blogosferze nie jestem długo, to smuci mnie fakt, że te blogi, które osiągnęły już jakiś progres często nie zwracają uwagi na nas - tych mniejszych.


Jakoś trzeba się "wybić", a więc co robimy?
- piszemy posty u innych na blogu
- reklamujemy się w Social Media - Facebook, Instagram, Twitter...
- wrzucamy aktualizację o swoim nowym poście na Google +, DDOB
No i jakoś to działa, idzie do przodu. :)

Jednak wrócę do początku  - pisanie postów u innych.
Często jest tak, że najwięcej czytelników można zdobyć poprzez pisanie postów na innych blogach. Sama tak robię, zaglądam na blogi, które faktycznie mnie interesują, lubię komentować je i zostawiać w ten sposób po sobie ślad - czyli coś więcej niż tylko wyświetlenie. Wiem co znaczy napisać post, wiem ile potrzeba czasu, zaangażowania, chęci i mobilizacji, dlatego doceniam prace danej osoby.

Ale co mnie irytuje?
Duże blogi to tacy wyjadacze, coś jak na YouTubie duże kanały, które mają po 200 tysięcy i więcej subskrybentów. Twój komentarz zniknie w tysiącach innych, nie zostaniesz zauważony a co więcej - ta osoba nie zainteresuje się Tobą, bo ona już osiągnęła to, co chciała.
Jednak YouTube a blog to trochę inna bajka. Blogi osiągają najwięcej (z tego co ja widziałam na polskich blogach) po 2000 obserwatorów, a czasami nawet 3000-4000 ale to są maksymalne granice (no dobra, kłamię, raz widziałam bloga co miał 10.000 obserwatorów!).

Nie zmienia to faktu, że na blogu panują inne zasady niż na wyżej wymienionej stronie. Tutaj nie ma co liczyć na komentarze pod postem liczone w tysiącach. Zazwyczaj jest to garstka, przy małym blogu zaledwie kilka czy kilkanaście zaś przy dużym...kto wie? Może maksymalnie 100 czy 200? Wiadomo, są wyjątki od reguł, jak wszędzie zresztą. 

Jak widzicie, różnica ogromna między blogowaniem a vlogowaniem. (robiłam wpis o zaletach blogowania, także przy okazji, jakbyście chcieli zajrzeć to jest on O TUTAJ)

Wracając :)
Częściej na uwagę na blogu liczącym mniej niż 100 obserwatorów można liczyć od osoby w podobnej sytuacji. To takie szukanie czytelników na swoim poziomie. Możesz pisać bardzo dobre posty, ale dla niektórych blogerów, którzy osiągnęli co chcieli, którzy mają współprac pod dostatkiem i wyświetleń dziennych więcej niż Ty w ciągu miesiąca - Ty jesteś nikim ważnym. Zauważyłam że choć próbujesz to dana osoba Cie nie zaobserwuje, bo po co jej/jemu kolejny blog, skoro on/a już ma swoją listę, stałych (unikalnych) obserwatorów i nie potrzeba jej/jemu do szczęścia więcej. Taka osoba ma co chciała i nic więcej nie jest istotne.
Uwierzcie, że to czasami widać, jak ktoś traktuje czytelników, a do takich osób raczej się nie wraca.

Mam nadzieję, że takich osób będzie coraz mniej i z czasem zmieni się postrzeganie blogów na inne. Każdego dnia powstaje mnóstwo nowych, inspirujących miejsc w sieci, które potrzebują zaledwie czasu na zdobycie wymarzonych efektów.
Nawet z obserwacji widzę, że niektóre blogi, które mają po 300 obserwatorów czy też ponad 1000 - są najzwyczajniej w świecie kiepskie. Szata graficzna prosi o zmianę, bo nie była zmieniana od lat, czcionka bardzo nieczytelna i ledwo widoczna, ekran  za wąski, a posty krótkie, nijakie i mało spersonalizowane z autorem bloga.
Chyba nie było bloga, na którym te wszystkie wady, które wymieniłam wyżej były na jednym blogu. To zbiór wad na wszelakich, które odwiedziłam.


Więc dodam na koniec - czasami mniej znaczy więcej i mam nadzieję, że co poniektórzy wyciągną z tych słów coś dla siebie. : ) 

32 komentarze:

  1. Ciekawy post, chociaż mi wydaje się, że coraz więcej blogerów stawia na jakość. :) Nie zawsze jesteśmy w stanie same ogarnąć szatę graficzną itp,ale najważniejsze to pisać dobre teksty i starać się rozwijać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Sama przez to przechodziłam. Na początku czarne tło, które podobało mi się, lecz później znalazłam Karolinę i jej Karografię i z jej strony pobrałam ten o to szablon, który jest naprawdę ładny. :)

      Usuń
  2. A z tym to ja się nie zgadzam, wg Twojego toku myślenia ja popadam pod 'duży blog' ale odwiedzam, komentuję, polecam te mniejsze jak każdy inny bo dla mnie takiego podziału nie ma ;) Chyba że ja jestem naprawdę odmieńcem w blogosferze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że zaliczam Cię pod duży blog, jednak nie jesteś taka jak co poniektórzy. :) Trochę Cię obserwuję, czy to na Facebooku, czy blogu, gdzie nawet często czytam Twoje posty i widzę Twój stosunek do innych, widzę, że udzielasz się na przeróżnych blogach itp. Więc moje negatywne słowa nie są atakiem na Ciebie, nie nie. Mówię o trochę innych osobach, które osiągnęły co chciały i mają w poszanowaniu innych blogerów. Uwierz, że to widać jak niektórzy traktują innych. :)

      Usuń
    2. Rozumiem ;) Pewnie teraz będę się bardziej temu przyglądać :P

      Usuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam :D Prowadzę bloga od dwóch lat, jednak obserwatorów brak. Często zostawiam po sobie komentarze, jednak na większych bloga nie robi to różnicy. Każdy myśli, że mniejsi chcą się na nich wybić... Czasem nie pamiętają, jak to było, kiedy oni zaczynali. :D +obserwuję!

    Paulina,
    www.blog.paulinakuciak.dk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. :(
      Teraz blogów jest mnóstwo. Także wiele powstaje tylko pod współprace, co dla mnie jest absurdalne.
      Jeśli mogę udzielić Ci rady, to nie zechciałabyś na blogu dać zakładki "Obserwatorzy"? :) Osobiście wolę obserwować blogi właśnie w taki sposób, jest to dla mnie łatwiejsze. :)

      Usuń
    2. Nadal szukam idealnego pluginu ;) Jednak od kiedy babram się w kodach ciężko o ten jedyny :D

      Usuń
    3. Zmotywowana, dodałam coś co może pomóc w obserwowaniu, jeśli nie lubisz Newslettera :)

      Usuń
  4. To wszystko zależy od danej osoby bez względu czy ma duży czy mały blog. Są osoby które mają całkiem pokaźne blogi a i tak odwiedzają te mniejsze. Są nawet takie blogi które mają np po 200 obserwatorów ale swoich czytelników (którzy również piszą) nie odwiedzają. Ja sama widząc niektórych co mam na liście że ja u nich jestem codziennie a oni np u mnie jak mają wpis sponsorowany na klikanie zwyczajnie zaczynam opuszczać bo przychodzą tylko gdy czegoś chcą a dla mnie to brak szacunku. Ale oczywiście w dużej mierze masz rację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za wypowiedź. :)
      Masz rację, że to zależy od danej osoby. Dla każdego należy się szacunek, no chyba, że dana osoba przekracza wszelkie granice.

      Usuń
    2. To wiadomo ale powiedz sama jeśli ktoś pisze codziennie i ty zawsze u niego jesteś i orientujesz się że taka osoba np pokazuje się jak coś chce no "ooo super wpis (kochana) poklikasz mi w najnowszym poście" i później znów takiej osoby nie ma.. to trochę irytuje. Tak samo np dużo blogów zniechęca tym że ktoś do wpisu zadaje osobie piszącej konkretne pytanie i zero odpowiedzi. Sama mogłabym o tym napisać komentarz długi jak post. Kolejna kwestia to Sam wpis kiedyś nie byłam w stanie odróżnić kto pisze pozytywną recenzję szczerze a kto nie.. natomiast teraz po ponad roku blogowania już to widzę i na to bardzo zwracam uwagę :)

      Usuń
    3. Na szczęście nie miałam takiej sytuacji, uff ;p
      Jeśli chodzi o zadawanie pytań i brak odpowiedzi to niestety bywa i tak :( Jednak też jest odwrotna sytuacja, że pytania nie zadaje czytelnik tylko autor bloga do danej osoby, a ta osoba już nie odpowie, bo nie ma powiadomienia o odpowiedzi na swój komentarz. (tutaj wina bloggera) i przez to czasami też jest niefajna sytuacja.
      Jeśli na przykład komentuje dziennie po 20 blogów, a chociażby w 2 zadam pytanie to nie zawsze pamiętam by wrócić i zobaczyć odpowiedź. Trochę wybiegłam do przodu, bo poruszyłam inny temat. :)

      Napisałaś o szczerych recenzjach - ja nie wiem czy potrafię tak w stu procentach odróżnić uczciwy wpis od zakłamanego. Ale niektóre potrafię rozpoznać i wtedy aż mi się głupio robi jak czytam takie wypociny.

      Usuń
    4. Mi może nie jest głupio czytając ale bardzo mnie to drażni, nie po to czytam wpis od a do z interesującego mnie produktu aby przeczytać ściemę...to jest marnowanie mojego czasu gdzie mogłabym poświęcić go na kogoś kto ma wartościowy i szczery wpis. Dużym błędem jest to że niektóre osoby komentujące nie czytają i to też widać. Komentarze typu "nie znam." , "Świetny wpis" , "oo coś nowego" itp lub sytuację kiedy np opisuje produkt gdzie np piszę kilka plusów danego produktu np zapach a reszta bubel a ktoś mi pisze komentarz jakbym opisywała coś dobrego. Do takich osób nie zaglądam bo nie czytają i nie szanują czasu który poświęciłam na cały wpis, zdjęcia, tekst itd.. a tak to odwiedzam zawsze każdą osobę która komentuje nawet jeśli ma tylko 50 obserwatorów :)

      Usuń
    5. Miałam taką sytuację niedawno, gdzie ktoś skomentował mój post, że widać efekt, choć to był tylko informacyjny post, taki wprowadzający.

      Usuń
    6. Mam podobne myślenie, co Ania;)

      Usuń
  5. Masz całkowitą rację, ale odbiję piłeczkę i powiem co mnie irytuje za to w małych blogerach - na których absolutnie nie patrzę z góry, bo sama dopiero zaczynam. Nie podobają mi się osoby, które całkowicie mają gdzieś treść, do której przechodzą, bo zależy im tylko na pozostawieniu po sobie śladu więc piszą komentarz typu: fajny blog, zapraszam do siebie/super notka, wpadaj do mnie/etc. Sama wchodzę na różne blogi i liczę na to, że może ktoś zainteresowany wpadnie przy okazji na mój, nie będę ukrywać, że jest inaczej. Ale staram się odnieść do posta i napisać coś, co ma sens i wnosi rzeczywiście niesie ze sobą jakąś wartość jako komentarz.

    Wydaje mi się więc, że do nie do końca kwestia podziału na małych blogerów i dużych, którym uderzyło do głowy, lecz charakterów samych w sobie, które przebijają się w sposób adekwatny do obecnej sytuacji danego bloggera - albo używa cie jedynie jako reklamę, albo gdy już tej reklamy nie potrzebuje, zadziera nosa.

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, ja też tego nienawidzę.
      Mały blogger nie za bardzo jak ma pokazać swój charakter jeśli czyta go tylko 50 osób dziennie. Za to duży ma większe pole do popisu. Podobnie jest na YouTubie. Sława zmienia ludzi.;p
      Oczywiście, podkreślam - od każdej zasady są wyjątki.:) O tym też należy pamiętać. :)

      Usuń
  6. Niestety mam podobne zdanie do Ciebie (choć wg Twoich kryteriów należę do dużego bloga...). Mam wrażenie, że ci co się wybiją zapominają kompletnie o czytelnikach, co jest smutne :)
    PS. Miło widzieć swój szablon u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to że należysz do dużego bloga, nie oznacza, że wkładam Cię do jednego wora. Bo tak nie jest.:) Dzisiaj skupiłam się tylko i wyłącznie na tych osobach, które osiągnęły co chciały i traktują innych z góry. Jeśli nabiorę doświadczenia i jeszcze trochę poobserwuję ludzi to myślę, że stworzę wpis o tych małych blogach. :)

      Co do szablonu - jakoś tak wyszło ;p Jest dobry, podoba mi się, więc skorzystałam. :) Doceniam Twoją wiedzę i zdolności. :)

      Usuń
  7. Niektórzy ludzie jak się czegoś dorobią to wychodzi z nich dupek i nie ważne czy to jest na blogu, vlogu czy w życiu. Myślę że po prostu niektórzy ludzie już tacy są, uważają się za lepszych i nic im nie pomoże. Trzeba robić swoje i się nie przejmować takimi ludźmi to tylko o nich świadczy jacy są ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że bloguje od miesiąca to zauważyłam taką tendencję, że komentują tylko jeżeli im też się komentuje. Ja zazwyczaj zostawiam po sobie komentarz, który coś wnosi do postu, a nie by tylko komentować;) wiem, że jeszcze masa pracy przede mną, ale to chyba najlepsze w tym, że zawsze jest coś co można poprawić;) pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis, ja jestem na starcie i kazdy czytelnik jest dla mnie wazny, wydaje mi sie ze przy duzych blogach jest jeszcze jeden minus - brak zaangarzowania, ja w kazda notatke wkladam mnostwo pracy, chce aby najzwyczajniej sie podobal i mial przekaz ale zauwazylam ze w duzych blogach tego brak :( Smutne to :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Prowadzę bloga od prawie 2 miesięcy. Zawsze wysyłam linki kilku osobom i one mówią mi wprost co jest nie tak. Niby wszystko dobrze fajnie. Jednak mam problem, ponieważ tak jak napisałaś wyżej wstawiam linki na ddob i Google+ i Facebooka, jednak nikt się tym po prostu nie interesuje. Jedyne komentarze jakie się pojawiają to linki do blogów innych. Jest bardzo duży problem, żeby się "wybić". Ci "zaawansowani" blogerzy mają początkujących po prostu w nosie, a Ci drudzy tylko wstawiają wszędzie gołe linki. Takie błędne koło, bo ani jeden ani drugi nie poświęci Ci uwagi. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym prawdy jest niestety. Ale cierpliwością można dużo zdziałać. Dobre wpisy z czasem same się obronią. Tylko faktem jest to, że trzeba poświęcić sporo czasu blogowaniu, zagłębić się w niektóre tematy, a wtedy efekt na pewno będzie zadowalający. :)

      Usuń
  11. W sumie to zgadzam się z tym postem. Często tak jest, że gdy dana osoba coś osiągnęła to ma za przeproszeniem w dupie innych. Nie mówię tutaj o wszystkich dużych blogach. Wiadomo, każdy z Nas jest inny. Ale przykry jest fakt, ze za zwyczaj takie osoby spamuja komentarzami typu "Świetny post, zapraszam do mnie" zapominając o tym, że kiedyś również zaczynali.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasami trafiam na blogi mające kilkadziesiąt obserwatorów, a wyglądają świetnie i przyjemnie czyta się wpisy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale są blogi, które mają po 600 czy więcej a wyglądają koszmarnie i pomimo, że nawet treść jest dobra to stylistyka bloga mocno ciągnie daną osobę w dół. :(

      Usuń
  13. Określiłabym swój blog jako przeciętny. Odwiedzam sporo blogów mających mniej obserwatorów i komentuję wpisy, nawet u osób które mnie nie obserwują. Do mnie zaś zagląda sporo osób mających 800 czy tysiąc obserwatorów. Ale też miałam takie poczucie, że wiele tych najpopularniejszych patrzy na nowe blogi jako na te gorsze. Można też u niektórych zauważyć jakie grupki osób które się znają i komentują głównie w swoim kręgu. nawet jeśli mają zaznaczone, że odwiedzają swoich czytelników to tego nie widać, bo nic nie skomentują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile w tym prawdy...:) Też to zauważyłam, ale jestem zdania, że jeśli robi się coś dobrze to wkrótce ktoś to zauważy. :)

      Usuń
    2. Oczywiście obserwuję, tak na jeszcze większą zachętę :)

      Usuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger