Mleczna pielęgnacja z Nivea - Hairmilk

Cześć,
Od jakiegoś czasu testuję nową serię do włosów Hairmilk, w której zestaw składają się trzy produkty: szampon oraz dwie odżywki - wersja bez spłukiwania oraz ze spłukiwaniem. 
Jeśli ciekawi Was jak się u mnie sprawdziła to zapraszam do rozwinięcia. 



Przyznam, że zestaw miał nie lada wyzwanie, bo jak wiecie, moje poprzednie trio od CeCe of Sweden zawiodło na całej linii. Podrażnił skalp głowy i to naprawdę mocno, więc zestaw Nivei miał wygórowane zadanie.

Jednak zanim opowiem o działaniu to krotko o samych produktach.
Zestaw otrzymałam w prześlicznym kartonie, który ma symulować kartonik mleka (świetnie to wyszło). Cała seria utrzymana jest w typowych niebiesko białych kolorach, a produkt w środku jest odzwierciedleniem mleka. 


Wszystkie opakowania są zgrabne i w przeciwieństwie do poprzedników wydobycie produktów jest banalnie proste. Nie potrzebuję siły, zgniatając opakowanie całą siłą, aby wydobyć odpowiednią ilość produktu, choć przyznam, że tutaj idzie to w drugą stronę  - trochę za duży otwór, który sprawia, że tego produktu odrobinę za dużo się wydostaję, przez co starczy mi go na krócej bo nie do końca potrafię kontrolować ilość wydostającego się płynu. 
Przez tą małą wadę widzę jak mocno pieni się szampon a to uwielbiam w nich! :)
Odżywka bez spłukiwania posiada pompkę co jest według mnie hitem. Tego typu produktów nigdy nie żałuję i psikam ile się tylko da. :) Bo w końcu to dla zdrowia Naszych włosów. Warto dodać, że opakowanie jest także lekko przezroczyste, co pozwoli na małą kontrolę, ile produktu zostało, choć powiem Wam, że potrafię ocenić "na oko" ile zostało mi kosmetyku. :) 


Jeśli chodzi o zapach to nie zgodzę się z opinią, że pachnie dosłownie jak krem Nivea. Nie rozumiem tego porównywania go do kultowego już kremu. No jasne, ma podobne nuty i na pewno wyczujemy PODOBIEŃSTWO, jednak nie jest to ten sam zapach. Dla mnie osobiście jest bardziej orzeźwiający, jeśli tak to można nazwać, mniej kremowy co jest wielkim plusem.
Zapach odżywki utrzymywał mi się na włosach do paru godzin, czyli dość standardowo (choć CeCe nie był wyczuwalny). Kilka godzin to optymalny czas, bo w innym przypadku szybko by mi się znudził.



Teraz najważniejsze - działanie - czy sprawdził się u mnie?

Początkowo kiepsko sobie radził, ale to głównie wina nieszczęsnego trio CeCe, a dodatkowo zła dieta, co wszystko w rezultacie wpływa na moja skórę głowy jak i włosy. 
Po odżywce pod prysznic włosy nie są szorstkie, dzięki niej łatwiej rozczesać mi włosy. 
Po kilku myciach mogę powiedzieć, że nadal występuje podrażnienie na głowie, jednak uważam, że jest spowodowane dalej wcześniejszą kuracją. Nie jest to tak mocne swędzenie skóry głowy jak wcześniej, a więc zestaw Nivea póki co spisuje się dobrze. Najmniej używam odżywki bez spłukiwania - przyznaję się bez bicia. Ale mam ku temu dobry powód. Po prostu w ostatnich dniach bywało ciepło a ja skusiłam się na noszenie warkocza, przez co nie używam w ciągu dnia odżywki na splecione włosy w taki sposób. Po kilku użyciach mogę powiedzieć, że jest dobra. 
Użyłam odżywki raz w naprawdę sporych ilościach i niestety zauważyłam klejenie sie, jednak tylko na dłoniach ( po wmasowaniu lekkim odżywki we włosy). Po chwili produkt wchłonął się w włosy i sprawił, że kolejnego dnia były one w dobrym stanie. :) Miękkie, gładkie no i nawilżane, a na tym mi zależało.

Wspomnę na sam koniec, że ja, jak i moje "Przyjaciółki Nivea" otrzymałyśmy zestawy do włosów normalnych. Oprócz tej linii są także te, które są przystosowane głównie do włosów cienkich czy grubych, dlatego każda znajdzie coś dla siebie. :) 


Ps. Co do zestawu CeCe - mama nie używała, ale zmusiłam siostrę. Ona nie zauważyła żadnych zmian, więc jak widać - u każdego działa inaczej.:) Mi tamta kuracja zaszkodziła, więc szansa, że sięgnę po nią ponownie jest naprawdę mała. 

Miałyście okazje testować już produkty marki Nivea? 
Lubicie je ? Sprawdzają się u Was? 
Koniecznie dajcie mi znać, do napisania! :) 

15 komentarzy:

  1. Ja ma sam szampon,niedługo recenzja na blogu, ciekawa jestem też odżywki w sprayu
    Najbardziej lubię szampon repair i color protect

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzję w takim razie. :)

      Usuń
  2. Świetny zestaw! Sama chciałabym go przetestować :) Osobiście jestem wielką fanką odżywek bez spłukiwania, ta w pompce musi być rewelacyjna! Pudełko rzeczywiście fajnie wyszło imitując mleko ;)
    Pozdrawiam! Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to na stronie marki jest konkurs z tymi produktami. :) Także spróbuj!:)

      Usuń
  3. Fajna recenzja :) ja bardzo polubiłam się z produktami od Nivea i raczej zostaną u mnie na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie odżywki sprawdziły się świetnie, za to szampon nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co z szamponem u Ciebie było nie tak? :(

      Usuń
  5. Ten pomysł z kartonikiem mleka był świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Testuję teraz serię do włosów cienkich i sprawdza się całkiem nieźle:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nivea do włosów jeszcze nie miałam, ale uwielbiam wszystkie balsamy i żele:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nivea moja ulubiona firma. Uwielbiam ten zestaw do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nivea do włosów nie stosowałam, ale ta odżywka mnie bardzo zaciekawiła. + obserwuję i zapraszam http://lubietestowac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger