-49%/-55% - dla kogo, kiedy i co warto z nich wyciągnąć - Rossmann

Cześć,
Myślę, że w blogosferze już niemalże każdy, kto siedzi w branży kosmetycznej (albo lubi kosmetyki) z pewnością słyszał o promocji (jakże wielkiej) w Rossmanie. Obejmuje wyłącznie produkty do makijażu, dlatego fanki pielęgnacji mogą być zawiedzione, choć myślę, że Rossmann także tą część klientek w swoim czasie rozpieści, jak to miało miejsce chociażby w 2015r (maj).


Odpowiedźmy sobie na podstawowe pytania dotyczące promocji:

Dla kogo? 

Dla wszystkich. Jednak w tym roku Rossmann postanowił wyróżnić grono "fanów" tego sklepu. W jaki sposób? Dla osób, które należą do Klubu Rossmana (aktywny klub od 10 kwietnia br.) obowiązuje -55% przy zakupie minimum trzech produktów, zaś dla całej reszty jest to nadal -49%.

Kiedy?

Tutaj także sprawa jest inna. W tym roku nie ma podziału na kategorie, jest jedna wielka promocja. Obowiązuje w dniach 20-28 kwietnia, czyli dużo krócej niż zazwyczaj, bo niemalże o dwa tygodnie mniej niż zawsze (także już dziś można sobie wyobrazić te tłumy przy szafach).

4 fakty, które mówią, że WARTO uczestniczyć w promocji Rossmann:

1.  Oczywista oczywistość - kosmetyki w niższych cenach.
Tylko uwaga, nie dajmy się oszukać. Często Rossmann, jak i inne sklepy - parę dni wcześniej podwyższa ceny produktów, dlatego warto patrzeć na przykład na etykiety z ceną przy danym kosmetyku kiedy została wydrukowana. Drugi sposób aby nie dać się oszukać to sprawdzić cenę danego produktu przez Internet. Żyjemy w XXI wieku, niemalże każdy ma dostęp do sieci z telefonu, a jeśli nie macie Internetu własnego to Wifi w galerii załatwi sprawę. Porównanie cen na miejscu może być dla Was naprawdę świetnym rozwiązaniem, bo po co przepłacać za dany kosmetyk, skoro można go dostać dużo taniej gdzie indziej, na przykład podłady  Bourjois czy Rimmel.
Inną sprawą jest to, że warto wybierać po prostu tańsze produkty. Jeśli wiesz, że kończy Ci się rozświetlacz, a ulubionym jest ten kultowy z Wibo - to sięgnij po niego. Zapłacisz grosze. Produkty, zwłaszcza Wibo/Lovely czy Essence to po prostu grosze na promocji. A wcale do najgorszych kosmetyków ich zaliczyć nie można.

2. Zaopatrzenie się w perełki kosmetyczne
Nie wiem jak Wy, ale mi jest po prostu żal wydać 70 zł na podkład czy szminkę. Może się to z czasem zmieni, ale na dzień dzisiejszy jest to dla mnie duża kwota. Za tyle to ja mogę mieć 5 naprawdę dobrze napigmentowanych płynnych pomadek z Lovely, które są według mnie niesamowite. Jakoś nie mam zamiaru płacić za markę, wolę płacić za dany produkt, jego działanie.

3. Dobry sposób na poznanie nowych kosmetyków
Może nie jest to do końca ekonomiczne patrzenie, ale kurczę  - dlaczego mamy cały czas się ograniczać? Jeśli chcę wypróbować eyeliner w odcieniu innym niż czarny to zakupię go, bo przecież to świetna wymówka aby w taki dzień nabyć kosmetyki, na które normalnie bym się nie skusiła. 

4. Uzupełnienie zapasów
Jeśli jak ja lubicie kosmetyki to taka akcja jest świetna, gdy wiecie, że coś się Wam kończy na przykład podkład, tusz czy inny kosmetyk. 


Czego ja będę szukać na promocji w Rossmanie? 




1. Lovely, Matt & Lasting, lip gloss matowy do ust z formułą długotrwałą.Nie wiem jeszcze jaki kolor ale na jeden chciałabym się skusić, bo są to świetne produkty.




2. Maybelline, Colossal Go Extreme, Kajal, liner, niebieski 
Tutaj pod uwagę biorę właśnie ten produkt z Maybelline albo Eveline - Eveline, Mega Max, kredka kajal do oczu, niebieska. Będę musiała ocenić na miejscu która jest lepsza. Różnica w cenie ogromna, bo około 20 zł

3. Lovely, Natural Beauty, róż do policzków. 
Posiadam tylko jeden róż i nie za bardzo go lubię, także myślę, że mogę sobie pozwolić na jeden dodatkowy, w odcieniu który mi się najbardziej spodoba. 

4. Lovely, Style Secrets, czarne kępki do rzęs w trzech długościach. 
Zawsze chciałam zrobić dłuższe rzęsy, jednak nie mam tego całego sprzętu. Jesli promocja je także obejmie, a mam nadzieję, że tak to chętnie kupię. 

Jest to moja luźna lista rzeczy, które chcialabym nabyć. Jeśli nic nie kupię to tragedii nie będzie, ale to co wymieniłam to produkty, które mogłabym kupić. :) 

4 fakty, które mówią, że NIE warto uczestniczyć w promocji Rossmann: 

1. Naciąganie samych siebie
To chyba główny powód. Czasami kupujemy to, co nam się nie przyda. Idziemy za tłumem. Warto przed pójściem do drogerii z góry ustalić co chcemy kupić, wziąć daną liczbę pieniędzy i myśleć rozsądnie.

2. Częsty brak testerów
Z tym się można bardzo często spotkać, a w czasie takiej akcji to wręcz nieuniknione. Co wtedy robi połowa klientek w danej drogerii? Otwiera opakowania, które są przeznaczone do kupienia. Cóż się dziwić, skoro brak testerów, a kobieta to skomplikowane stworzenie, które lubi dotknąć, powąchać, zobaczyć i ocenić. ;p 

3. Pułapki cenowe
NIe raz można kupić produkt, który online może być w takiej samej cenie, co na promocji, a nawet taniej, na przykład podkłady :) (patrz punkt 1 zalet kupowania na promocji)

4. Przepychanki i brak kultury
Tutaj nie mowa o ekspedientkach, do nich nie mam pretensji o nic. To tylko ludzie, wykonujący daną pracę, wiec nie są wcale niczemu winne te osoby. Mowa o klientach, które nie znają zasad. Choć sama się z takim czymś nie spotykam, to wiem, że istnieje takie coś. Ja zawsze gdy widzę pełno osób przy danej szafie to po prostu albo czekam aż zrobi się luźniej, albo po prostu idę do innej, a gdy znowu spróbuję tam podejść i widzę, że osób jest mniej to podchodzę. To tylko kosmetyki i nie ma po co się pchać. :) 


A wy jaki macie stosunek do promocji w Rossmanie? 
Skorzystacie w tym roku czy odpuścicie? 
Do napisania! :)

31 komentarzy:

  1. Ja nie idę bo mam wszystko wprawdzie sporo na wykończeniu ale..Nie mam ochoty przebijać się przez laski które będą macać i otwierać wszystko po 10 razy. Wolę zapłacić normalną cenę i mieć pewność że kupuje pełnowartościowy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego może lepiej iść z rana? Wtedy będzie (chyba)najmniej ludzi. :) A jeśli Ci zależy na nietykalnym produkcie to zawsze możesz poprosić pracownicę by Ci dała bezpośrednio z szafy dany kosmetyk (czyli schowany produkt). :)

      Usuń
  2. Ja aktualnie niczego z Rossmanna nie potrzebuję, więc raczej sobie odpuszczę tę promocję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgodzę się z pierwszym podpunktem. Na promocjach często kupuję kosmetyki z Wibo i Lovely. Dzięki temu za parę złoty mam całą torbę kosmetyków :) Również jest mi szkoda 70 zł na podkład itp. Nawet jak jest na promocji to wydam na niego około 35 zł za co mogłabym mieć masę produktów w tej kwocie i to wcale nie gorszych!
    Ja obawiając się tłumów wybieram się do Rossmanna na samo otwarcie, kiedy każdy jest w pracy lub szkole i na mieście pustki :D Na szczęście nie mieszkam w wielkim mieście więc ludzi nie powinno być sporo o tej godzinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że jest ktoś, kto się ze mną zgadza. :)

      Usuń
  4. Zawsze korzystam z promocji w Rossmanie bo tak czy inaczej musiałabym kupić te produkty a skoro są tańsze to dlaczego nie skorzystać :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tylko warto pamiętać o umiarze, aby nie wyjść z kosmetykami, które nam się na pewno nie przydadzą.:)

      Usuń
  5. Nie maluję się często, więc i kosmetyków dużo mi nie schodzi. Akurat się składa, że brakuje mi tuszu do rzęs i kreski do oczu,więc jak najbardziej się wybiorę. Mam nadzieję, że nie padnę ofiarą marketingu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, trzymam kciuki by tak się nie stało. ;p

      Usuń
  6. Ja planuję kupić puder i pomadkę, aczkolwiek nie wiem czy warto się przepychać w tym tłumie ludzi, w dodatku mogą powykupować niektóre kosmetyki.
    KLAUDIALISIECKA BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować warto, może z rana tak nie będzie. :)

      Usuń
  7. mam kilka produktów na liście, które zamierzam kupić :) kończą mi się i jeśli jest okazja mieć je taniej to czemu nie skorzystać? ;) nie wiem tylko, czy chce mi się przedzierać przez te tłumy... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, tlumy ludzi - może nie będzie ich. Myślę, że w weekend będzie sporo osób, ale środek tygodnia niemalże to może się uda bez tłumów. :)

      Usuń
  8. Zgadzam się w 100% z twoimi wadami jak i zaletami . Dużo kobiet łapie się na " promocję" pokazując przy tym najgorsze oblicze ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, oby w tym roku było takich osób mniej...

      Usuń
  9. bardzo fajny post :) ja na promocje z rosmanna czekam już miesiąc i nie moge sie doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za kazdym razem korzystam z oromocji - 49%,a jeszcze teraz mozna mieć - 55% to bardzo super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, tylko sporo wymogów jest do tego -55%. :)

      Usuń
  11. Takie promocje dla takiej osoby jak ja to strzał w dziesiątkę. Jednak nie wiem czy sobie nie odpuścić. Są ważniejsze sprawy do kupna lub do zapłacenia. Przyjemności jak zwykle pójdą w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto jednak przeznaczyć parę zł? Ja patrzę tak - lepiej kupić teraz, a nie kupić czegoś innego, niż potem żałować, że się nie kupiło danego kosmetyku o wiele taniej.

      Usuń
  12. Ja specjalnie idę rano, bo może akurat uniknę tłoku :D Ale obawiam się właśnie "bitwy"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię tak samo. Mam tylko nadzieję, że połowa osób nie pomyśli tak samo jak ja. ;p

      Usuń
  13. Osobiście liubę coroczne promocje w np. Rossmanie, ale prawda, t nieraz naciąganie samego siebie i po prostu czasem typowa cebula ze strony niektórych klientów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Promocje nie są złe, tylko żeby nie przepłacić też na nich - to jest dopiero coś! ;p

      Usuń
  14. Mnie właśnie zniechęcają bitwy przed szafami i upaćkane, wymacane kosmetyki :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się w tym roku nie chciało. Dopadł mnie leń a teraz to nie wiem czy jest jeszcze po co iść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że jest :) Teraz są mniejsze tłumy, a asortyment na sto procent jest, bo co chwilę dokładają na półki. Tylko przez pierwsze dni tak mocno ludzie szaleli.

      Usuń
  16. Oj co do braku kultury w rossmanie to poznałam to na własnej skórze :D Dostawałam białej gorączki jak miałam się przepychać przez te tłumy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie mam wg chęci na tą promocję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger