Denko - Styczeń/Luty


Cześć, przychodzę dzisiaj z moim pierwszym denkiem. 
Nie ma tego dużo, także razem szybko przebrniemy przez to. :) 


Jako, że to mój pierwszy wpis to pozwolę sobie wprowadzić mini zasady, które będę stosować co miesiąc w tego typu wpisach.
KUPIĘ PONOWNIE
NEUTRALNIE
NIE KUPIĘ PONOWNIE
Zdaję sobie sprawę, że wiele osób stosuję tego typu "oznaczenia" i nie jestem w ten sposób wyjątkowa, ale przyznajcie - jest to nie tylko dla Was wygodne, ale także i dla mnie. : )

Drugą zasadą, którą będę realizować w tych wpisach to wyłanianie po jednym HICIE i KICIE całego zestawienia. : ) 



Oczywiście nie są to wszystkie produkty które wykończyłam w styczniu/lutym, jednak te tutaj udało mi się "zachomikować" do pokazania Wam. :) 
Mam nadzieję, że w marcu uda mi się zachować wszystkie opakowania. :) 

***

1. Pierwszy od lewej Le Petit Marseillas - o nim już pisałam TUTAJ.

Produkt dobry, ale jest to tylko krem/żel pod prysznic, a ja uwielbiam różnorodność! : ) 



NEUTRALNIE

***

2. Taft  - megamocny lakier do włosów i kaszmirowa objętość 

Nie sprawdził się u mnie za dobrze, głównie przeleżał w szafie, a w momencie gdy go potrzebowałam - zawiódł. Nie jest  to u mnie niezbędnik w szafie, więc bez przykrości ląduje w koszu.


NIE KUPIĘ PONOWNIE

***
3. Syoss - suchy szampon do włosów (włosy szybko przetłuszczające się)

Dostałam go od siostry, był to mój drugi suchy szampon (poprzedni to Batiste).
Porównując oba produkty  - ten zawodzi na całej linii.Sklejał włosy i nic  z nimi nie robił, wręcz przeciwnie - działał na szkodę. 



NIE KUPIĘ PONOWNIE

***

4. Gliss Kur - Ekspresowa odżywka regeneracyjna (włosy matowe/bez połysku)

Męczyłam się z nią  długi okres czasu, jednak nie uważam go za bubla, wręcz przeciwnie. Robił swoje. Jednak tutaj podobnie jak z żelami pod prysznic - lubię eksperymentować. 


NEUTRALNIE

***

5.Blend-a-med 3D white Luxe - pasta do zębów 

Otrzymałam ją jako ambasadorka (wraz z acceleratorem - tj. produktem przyspieszającym wybielanie zębów).
Przyznam się szczerze, że drugi produkt nadal mi zalega, po prostu mniej go używam. 
Co do efektów - uważam, że to dobra pasta i chętnie do niej wrócę w wolnej chwili, jednak póki co mam 5-6 próbek innych past, także mam co próbować ; p 
Ps. Może zrobię osobny wpis porównawczy o pastach do zebów. : )



KUPIĘ PONOWNIE

***

6. Amelia - chusteczki nawilżane, turystyczne

W opakowaniu znajduję się 15 sztuk, za które płacimy całe 0,99 zł. (Kaufland) 

Dla mnie jest to rewelacja, tego typu chusteczki zawsze muszę mieć pod ręką, bo niezła ze mnie niezdara, a poza tym są także idealne do zmazywania swatchy czy plam po kawie. ; p



KUPIĘ PONOWNIE

***

Zestawiając produkty, które przedstawiłam moim HITEM są chusteczki nawilżane, zaś KITEM Syoss - suchy szampon do włosów. 


I to tyle, jeśli chodzi o denko styczeń/luty. 
Miałyście okazję testować któryś z powyższych produktów? 


38 komentarzy:

  1. Nie miałam ani jednego z twoich produktów :) chusteczki wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj :) Są tanie, więc dużo nie stracisz. :)

      Usuń
  2. Używam tą pastę i jest całkiem dobra. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że każdy produkt z twojego denka jest dla mnie nowością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować w takim razie. ;)

      Usuń
  4. Jeszcze się nie spotkałam z niedzialajacym suchym szamponem. Całe szczęście wszystkie były dobre i pomagały. Oczywiście wydaje mi się, że najważniejsze jest także dbanie o wlosy. Nie powinno się bazować na suchym szamponie.

    Chusteczki - w każdej torebce ;)
    Żel pod prysznic - jak żel pod prysznic, tutaj chyba nie ma czego wymagać, może ładnego zapachu... ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, to był taki moment gdy chciałam tylko podratować grzywkę - głównie do niej używam suchych szamponów, a włosy myję co dwa dni. Gdy chciałam użyć to się mocno rozczarowałam, dlatego dla mnie to bubel. ;)

      Usuń
  5. z Twoich kosmetyków miałam szampon z Syoss, reszty nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się u Ciebie sprawdził? :)

      Usuń
  6. nie miałam niczego niestety ;/ obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tą odżywkę z glisskura planuję kupić, miałam szampon i po prostu go pokochałam od pierwszego wejrzenia!
    wiktoriazuk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Szamponu nie miałam, więc może kiedyś się skuszę. Ale szczerze mówiąc wątpię ;pp

      Usuń
  8. Odżywki Glisskur lubię, natomiast ta pasta to dla mnie tragedia. Krwawiące dziąsła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, u mnie takiego efektu nie było na szczęście. Ani krwawiących dziąseł ani podrażnień - nic.

      Usuń
  9. nie używałam żadnego z tych produktów :)
    żel pod prysznic wypróbuje na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wypróbujesz żel! ;)

      Usuń
  10. używałam pasty i jak dla mnie nie jest jakas super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdziła się dobrze, drobinki, które były - rewelacja. Teraz używam próbki Sensodyne i kompletnie mnie nie zadowala. ;/

      Usuń
  11. Miałam dwie wersje odżywek z Gliss Kur. Jedna to ideał, a drugą z chęcią od razu wyrzuciłabym do kosza. Tej Twojej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja za to tylko tą jedną, więc może kiedyś skuszę się na inne wersje. :)

      Usuń
  12. Zastanawiałam się nad zakupem 4, ale widzę, że szału nie ma ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że odżywka jak odżywka :) Nie robi nic nadzwyczajnego, także możesz w coś innego zainwestować ;p

      Usuń
  13. a mi właśnie służy ten suchy szampon z Syoss, mam po nim bardzo lekkie włosy , również nadaje im objętości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) U mnie chyba dużo tego typu szamponów się nie sprawdza. :(

      Usuń
  14. Ta odżywka jest dosyć dobra. Lubię posty tego typu. proponuję zmienić tło bloga na jaśniejsze, będzie bardziej przejrzyście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad stylistyką bloga mam zamiar pracować już w tym tygodniu.:) Póki co jest mrocznie ;p Ale spokojnie, lada chwila i się zmieni. :)

      Usuń
  15. Ciekawy post :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko ten pierwszy produkt kojarzę dzięki mojemu chłopakowi, reszta jest mi obca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować pastę bo mam bzika na punkcie zębów :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Te żele wolę w wersji kremowej :) Są o wiele lepsze :)
    Zapraszam do siebie: KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używam tej pasty wraz z drugim krokiem - rezultaty zadowalające :)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie:
    Najnowszy post - klik :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam tego Gliss Kura nawet bym całkiem fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam lakier, ale używam jak muszę tylko :) Chociaż mam chyba mniej mocny.. Odżywkę z Gliss kura też mam, ale inną - do rozczesywania jest fajna, ale szału nie ma :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger