Lakierowy szał - moje skarby i oceny.

Cześć :) 


Dziś, choć już późno, przychodzę do Was z postem na temat...LAKIERÓW DO PAZNOKCI.
A raczej przedstawię Wam moją skromną kolekcję, wyrażę opinię, zachęcę bądź odradzę zakupu.


No to zaczynamy...

1. Na pierwszy ogień biorę firmę WIBO - przyznam się szczerze - bardzo mało używam tych o to lakierów. Po lewej - fiolet, z drobinkami, zaś po prawej typowa mięta - prezentuje się dobrze na paznokciach.Mięta utrzymuje się u mnie około 2-3 dni. Oceniam je: 


2. Tutaj prezentuje się firma ESSENCE. Od razu warto zauważyć, że różowa wersja posiada bardzo mały ale za to bardzo szeroki pędzelek. Dosłownie jedno muśnięcie nim po płytce paznokcia pokrywa go. Myślę, że 2 warstwy na pewno wystarczą. 
Co do wersji z brokatem - nie używałam. :)
Minusem jest trwałość - trzymają mi się zaledwie 2 dni ( nie wytrzymał presji porządków domowych).
Moja ocena:


3. Lekka przerwa od typowych lakierów, a nawiązanie do MUST HAVE każdej, która robi paznokcie i zależy jej na dobrym zdrowiu paznokcia. 
Po lewej prezentuje się odżywka z CELIA - bardzo dobra, dzięki niej moje paznokcie są w lepszym stanie, nie łamią się. 
Co do Top Coatu SECHE VITE - dobrze się spisuje, polecany przez wiele osób. 
Dołączam się do nich. 
Moja ocena:



4. Powrót do mojej kolekcji lakierów.. :) Tutaj przedstawiam LOVELY. 
Dwa lakiery od zewnętrznych stron są całkiem OK. 
Odcień fioletu Color Mania - bardzo ładny, jednak trzeba wspomnieć, że potrzeba aż  3 warstw by to sensownie wyglądało. Trwałość typowa - 3 dni. 
Moja ocena: 


4. Misz masz, czyli lakiery, które mam po jednej sztuce z danej marki. 
Od lewej: CORAL  Jakoś nie mogę się przekonać do żółtego koloru, więc póki co świeżak. 
Następnie Nail Polish ( przepiękny w połączeniu z kolorem zgniłego zielonego z firmy Lovely typu Ombre).
W środku malutki lakier ze Szkocji, typowy brokat.
Jak widać kolejnym w kolejce jest czerwony, bardzo mocny i wyrazisty z  AVON. Powiem szczerze - spisuje się bardzo dobrze jak na firmę Avon. :) 
Ostatni - czarny - kupiony gdzieś na bazarku - ujdzie w tłoku. :) 
Moja ocena: 

6. Przechodzę już powoli do moich ulubionych lakierów, pewnie Was tym nie zdziwię, bo zapewne nie jedna z Was ma w swojej kosmetyczce te cudeńka, a mianowicie GOLDEN ROSE.
Oba to brokaty - dodatki. Po lewej wersja Paris, zaś po prawej Galaxy.

Kontynuacja Golden Rose - mam ich najwięcej...:)
Jak widać odcienie żółtego, baza matowa, tzw. lustrzana, 2 dodatkowe, jeden biały.

I na koniec moje ulubione, skradły moje serca od razu. 
Matowe lakiery z Golden Rose w kolorach:
Fiolet, Pudrowy Róż, Niebieski
Wyjątkowo wspomnę, że ich cena to około 7,90. 
Trzymają się około 3 dni, może 4. 
Uwielbiam je, lecz warto zaznaczyć, że trzeba mieć trochę wprawę by zrobić z nimi to, co należy.
Moja ocena: 

To już wszystkie moje cudeńka... :) 
Podzielcie się opinią oraz napiszcie jakie są Wasze ulubione lakiery? 



10 komentarzy:

  1. Ja niestety nie mogę używać lakierów, trzymają się u mnie jeden dzień. Taki urok. :/
    Ale ten pudrowy róż musi być śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lakiery GR to chyba moi ulubieńcy :) Chociaż wibo też są całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale zbiory 💜💜💙💙💖💖💚💚💛💛

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, masz dość sporo tego. Ja od pewnego czasu robie tylko paznokcie hybrydowe i już nie kupuje zwykłych lakierów ;p
    Obserwuję ;)
    Zapraszam(KLIK) rewanż za każdą obs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym robić hybrydy, jednak totalnie nie stać mnie na cały zestaw startowy. :(

      Usuń
  5. Golden Rose Matte Velvet to moi ulubieńcy, ale teraz rzadko sięgam po zwykłe lakiery ze względu na to, że robię hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) Też chciałabym własnie robić hybrydy, ale zestaw startowy to poważna sprawa i poważne koszty. :)

      Usuń
  6. uwielbiam lakiery z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger