Nivea Rich Nourishing - Odżywczy Olejek do Ciała

Nivea Rich Nourishing - Odżywczy Olejek do Ciała

Cześć,
W ostatnim czasie testowałam suchy olejek marki Nivea. Przyznam się Wam, że był to pierwszy w moim życiu produkt o takim działaniu.


Olejek do ciała z pewnością może wzbudzić zainteresowanie. 
Poprzez swoje składniki odpowiednio nawilża cerę, a przez olejki wzbogaca ją jeszcze bardziej. Zawiera olejek migdałowy, który jest odpowiedzialny za odpowiednie nawilżenie skóry, starzenie (a raczej zapobieganiu), przywróceniu skórze blasku czy po prostu sprawia, że produkt szybciej się wchłania - co jest tutaj chwytem marketingowym, który na mnie działa. :) 

Początkowo miałam obawy przed zastosowaniem tego produktu na skórę - nie przepadam za tłustą powłoką, która pozostaje po zaaplikowaniu tak tłustych produktów, jednak zaryzykowałam i mocno się zdziwiłam, jakie uczucie po nim zostało na skórze. 
Nie powiem, że wchłania się w stu procentach i że nie czuć go ani trochę, bo byłaby to nieprawda. Głównie wyczuwalny jest odrobinę dłużej na dłoniach, czyli miejscu "wylania" produktu przed zaaplikowaniem. Lekko mi to przeszkadza, jednak równie dobrze można aplikować produkt bezpośrednio na miejsce tj. uda, ręce, brzuch itp. 
Suchy olejek działa nawilżająco - miejsca, które miałam wysuszone po aplikacji były w lepszym stanie. Nie używałam go codziennie, bo nie należę do grona osób lubiących smarować się non stop wszelkimi balsamami, olejkami czy kremami. 


Nie odmówię mu działania - bo spełnia swoje obietnice. Nawilża, szybko się wchłania i pozostawia przyjemny zapach, który szybko się nie nudzi. Dodatkowo nie jest drogi, a aplikacja bardzo prosta. Według mnie już odrobina olejku wystarczy na pokrycie danej części ciała. Myślę, że lepiej zaaplikować za mało niż za dużo, bo wtedy może pojawić się problem z wchłonięciem suchego olejku.

Z pewnością na plus trzeba zaliczyć zapach, opakowanie czy wydajność produktu - bo jest naprawdę dobra, a cena produktu to 24,99/ 200ml. W tym momencie od dzisiaj jest na promocji w Rossmanie za 19,99 zł. 

Produktu mam jeszcze sporę, dlatego na pewno będę do niego wracać nie tylko zimą, ale też latem czy wiosną, aby chronić skórę przed słońcem. :) 

Używałyście produktów tego typu? 
Lubicie?
Do napisania! :) 

Sweet Love by Beglossy

Sweet Love by Beglossy

Po raz pierwszy w moje łapki wpadło oryginalne zapakowane, tylko dla mnie, pudełeczko BeGLOSSY Sweet Love - czyli walentynkowy box pełen kosmetyków... :)

Nie ukrywam, że najpierw spróbowałam zdobyć pudełeczko jako blogerka - odrzucili mnie, no ale trudno, od razu tego samego dnia zamówiłam szybko box, bo kiedy jak nie teraz korzystać z takich możliwości? ;)
Nie zrażam się takim odrzuceniem, bo przecież nie można mieć wszystkiego "za darmo". ;p

Pudełko Sweet Love z pewnością wyróżnia się na tle innego(które zresztą na dniach także zostanie zrecenzowane) i to na plus. Jest przeurocze i na pewno zostanie ze mną na dłużej. Może dla niektórych pudełko to pudełko, jednak dla mnie - niedoszłego poligrafa - ma to znaczenie. :)


PIERRE RENE PROFESSIONAL, KREDKA DO BRWI - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
Z tego kosmetycznego produktu ucieszyłam się, bo nigdy produktów do brwi za wiele. Na szczęście planowałam zakup czegoś do brwi, więc teraz problem z głowy. 
Kolor mi także podpasował - jest to taki jasny brąz, czyli nada się. :) 
Czytałam na stronie Fb Beglossy, że parę pań otrzymało kredki w złych kolorach, jednak nie wiem czy to wina twórców czy pań - które nie wypełniły swych ankiet na profilach. 
O kredce na początek mogę powiedzieć, że jest miękka i łatwo rysuje się nią włoski. :) 

19,99 zł


AETERNUM, ODŻYWCZY BALSAM DO DŁONI LUKSUSOWY,  PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Marka jest dla mnie nowa, cena produktu to równowartość całego pudełka, także nie taki tani. Jednak wiadomo  - produktów do rąk, balsamów i innych mazideł zawsze jest najwięcej dlatego z tego jestem zadowolona pół na pół. 

49,00 zł



LUBA, CHUSTECZKI DO DEMAKIJAŻU - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Będą to moje pierwsze chusteczki do demakijażu, z chęcią przetestuję. Zawsze to inna forma zmywania makijażu, a płyn który mam ostatnio nie do końca daje radę z podkładem. Oby one okazały się lepsze. 

5,89 zł


AUSSIE, INTENSYWNA ODŻYWKA - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Odżywki lubię, ostatnio skończyły mi się więc miałam zamiar kupić. Wstyd się chyba przyznać, ale nie miałam niczego z tej marki wcześniej. Tak mi się przynajmniej wydaje. 
Trafiła mi się wersja dla włosów potrzebujących odżywczego uścisku, więc znowu - dobrze podpasowany produkt pod moje oczekiwania (które zresztą wypisywałam w ankiecie na stronie, gdzie wypełniłam ją zaraz po założeniu konta). 

24,99 zł


MIYO, LIP ME LIPSTICK - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Jakoś nie przepadam za tą marką, nie przekonuje mnie. Oprócz tego otrzymałam uszkodzony produkt (głownie opakowanie), co jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta marka jakoś nie jest dla mnie. 
Kolor niestety taki sobie, wolałabym coś ciemnego, w takich kolorach lubię się pokazywać. 

12,99 zł


URIAGE, KREM KOJĄCY ROSELIANE - PREZENT

Ta mini próbeczka to prezent. Jest to tak małe, że ledwo widoczne na zdjęciu. Ma zaledwie 3ml, więc starczy na obie dłonie i Bye Bye kremik! Będzie to najszybciej zdenkowany przeze mnie krem w życiu. ;p 



Tak prezentuje się lutowe pudełeczko BeGlossy Sweet Love. Według mnie nie jest najgorzej. Zamieniłabym balsam do dłoni na coś do stóp (krem chociażby) oraz pomadkę na inny kolor. Cieszę się, że nie było żadnych większych wtop, niedopasowanych produktów czy koszmarnych bubli. Każdy produkt to dla mnie nowość a całość oceniam 3,9/6. Ot, taka ocena. ; p
A Wam podoba się zawartość lutowego boxa? 

Do napisania! :) 
Essentials Urban Skin Ochrona, krem na dzień i na noc - Nivea

Essentials Urban Skin Ochrona, krem na dzień i na noc - Nivea

Cześć, 
Marka Nivea cały czas idzie do przodu i oferuje Nam coraz to lepsze kosmetyki.
Tym razem wydał trzy kosmetyki z linii Essentials Urban Skin Ochrona, który składa się z kremu na dzień, na noc oraz jednominutowej maseczki (którą przedstawię Wam za jakiś czas, póki co jest w fazie testów), którą można stosować codziennie w ramach pielęgnacji.


NIVEA Essentials Urban Skin Ochrona +48h Booster Nawilżenia Krem na dzień z kwasem hialuronowym, antyoksydantami i ekstraktem z bio zielonej herbaty:


  • Zapewnia dodatkową ochronę antyoksydacyjną i wzmacnia naturalny system ochronny Twojej cery.
  • Pomaga chronić Twoją cerę przed negatywnym  wpływem czynników zewnętrznych, zanieczyszczeniem powietrza i szkodliwym działaniem promieni słonecznych dzięki ochronie UVA/UVB (SPF 20).  



  • Zapewnia twojej skórze obfite, 48-godzinne nawilżenie.
  • Lekka formuła i orzeźwiający zapach 

Kremy z tej linii będą idealne do skóry szarej i zmęczonej. Posiadają ekstrakt z zielonej herbaty, a zapach jest naprawdę przyjemny. Konsystencja kremu jest żelowa, co mi bardzo odpowiada. 

To co ważne to fakt, że kremy ani trochę nie podrażniły mi policzków ani skóry - są lekkie i przyjemne. Na plus zasługuje też to, że naprawdę szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej powłoki na cerze, więc jeśli używamy kremu na dzień to bez problemu po dwóch minutach (a nawet mniej!) możemy zaaplikować podkład na buzię. 


Krem na dzień, jak i na noc sprawdza się u mnie bardzo dobrze i z przyjemnością będę z nich dalej korzystać, zwłaszcza, że są wydajne i mają ciekawą konsystencje.
Warto wspomnieć, że oba kremy są w szklanych pojemniczkach i prezentują się ciekawie.
Niestety nie potrafię czytać składów i nie wiem czy są one odpowiednie dla każdego, ale z mojego punktu widzenia są one delikatne. Mam wrażliwą cerę a jednak po nich nic mi się z nią nie dzieje. :)


Można je zakupić (np w Rossmanie) za 16,99 zł. Z tego co widziałam aktualnie jest w atrakcyjnej promocji 11,99 zł. 

Lubicie używać kremów do twarzy? Miałyście styczność z nimi? 
Do napisania! :) 
ShinyBox Winter Wonderland

ShinyBox Winter Wonderland

Cześć, troszkę zaniedbałam blogowanie, ale przyznaję - potrzebowałam oddechu. Miesiąc grudzień był miesiącem wyjątkowym, ale też ciężkim. Teraz mamy luty, a już niedługo zawita nas upragniona wiosna.
Grudniowe pudełko nie zostało przeze mnie przedstawione, jednak myślę, że na wielu blogach już czytałyście recenzje.
Dzisiaj pora na styczniowe, które dotarło do mnie bardzo szybko a mianowicie pierwszego dnia od momentu wysyłki ich. 
Na wstępie dodam, że ShinyBoxy kupuję sama, a więc nie jestem ich ambasadorką a co za tym idzie - otrzymuje produkty, które są dla osób, których pudełko jest 2-gim w ramach jednej subskrypcji. Uważam, że jest to fair zachowanie w stosunku do ambasadorów, którzy dostają je za darmo (no wiem, zła ze mnie osoba.;p).

W pudełku znajdziemy 6 produktów pełnowymiarowych oraz kilka próbek i ulotek. 

Catharsis Rejuvenation Hair Mud Mask, -417

100 zł/200 ml
"Regenerująca maska błotna do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych. Wzmacnia włosy, poprawia elastyczność, poziom nawilżenia i miękkość. Pozostawia włosy mocne i odżywione."

Jestem bardzo zadowolona z otrzymania tego wariantu produktu (był to produkt wymienny z peelingiem do ciała), a patrząc na cenę - oczekuję odzwierciedlenia w praktyce. 

Odbudowujący krem pod oczy, Naobay
105 zł/20ml
"Specjalna formuła kremu z aktywnymi składnikami...Ma działanie regenerujące, nawilżające i antyoksydacyjne."

Krem pod oczy - kosmetyk idealny. Po raz pierwszy mam styczność z tą marką i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Póki co muszę zużyć inne kremy pod oczy, które posiadam, jednak nie mogę się doczekać aby wypróbować właśnie ten ! 

Outstanding Lip Gloss, Miyo

11,99 zł/4ml
"Elektryzujący błyszczyk do ust w lśniących, nasyconych kolorach. Nadaje niespotykany blask i zapewnia doskonały komfort. Żelowa formuła ochronna, wzbogacona o kompleks witamin i składniki wygładzające zapewnia pełny kształt i idealne nawilżenie."

Powiem krótko - błyszczyk jak błszczyk ;p Ciekawa odmiana dla matowych pomadek, choć osobiście nie jestem wielką miłośniczką umalowanych ust. :)

Kule do kąpieli (3szt),Daisy Fun

15,6 zł/3x100g
"Kule do kąpieli, które zanurzone w wodzie musują, nadają piękny kolor wody oraz relaksują zmysły. W zależności od nastroju możemy wybrać swój ulubiony zapach. Mix rodzajów."

Wanny nie posiadam, więc będzie problem z wykorzystaniem kul, ALE w ogóle nie żałuję, że je dostałam. Z przyjemnością je przetestuje jak tylko nadarzy mi się taka okazja. :) 

Pumeks Hammam ,Maroko Sklep

6,52 zł/szt
"Naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej, bogaty w minerały (cynk, magnez, selen, żelazo). Doskonały do usuwania zrogowaciałego i martwego naskórka. Skóra stóp staje się oczyszczona, gładka i miękka."

Produkt, który na pewno wykorzystam, zważając na stan moich stóp po wielogodzinnym staniu na nogach w pracy...dobrze, że pojawił się w styczniowym pudełku. 

Chusteczki Mama Care, Efektima Pharmace

1,64 zł/2szt
"Delikatna, odpowiednio nasączona chusteczka do higieny intymnej. Łagodzi uczucie dyskomfortu, odświeża i oczyszcza."

Produkt, który z pewnością nie jedna z Nas go wykorzysta. Uznaje to za próbki, nie za produkt pełnowymiarowy, jak jest to napisane na ulotce Shiny. :) 

Lakier do paznokci Gel Effect, So Chic!

7,99 zł/10ml
"Żelowy lakier do paznokci w rewelacyjnym kolorze o niezwykle lśniącej i odpornej na uszkodzienia formule. Zapewnia niepowtarzalny efekt manicure. Wzorowa trwałość jest wynikiem zastosowania żelowej bazy. Płaski pędzelek zapewnia optymalną, łatwą i precyzyjną aplikację produktu. Mix kolorów".

 Lakier do paznokci to troszkę nietrafiony gadżet ze względu na to, że wiele blogerek, vlogerek i subskrybentów pudelek robią sobie hybrydy. Ja swój oddam chyba mamie. :) Kolor także nie do końca mój - tak mi się przynajmniej wydaje. 

Jako dodatek otrzymałam Suplement diety F-VITC1000, Formeds - która zawiera witaminę C.

Uważam, że za cenę 49,99 zł w tym miesiącu Shiny spełnił oczekiwania. Nie jest idealnie, ale na pewno idą w dobrej stronie.

Co Wam się spodobało najbardziej? Który produkt wypada najgorzej?
Do napisania! :) 
Blogmas # Christmas Tag Number Two

Blogmas # Christmas Tag Number Two

Cześć,
Przyszedł czas na drugi Christmas Tag. Jeśli pierwszego nie widzieliście to serdecznie zapraszam. KLIK.

Bez zbędnego przedłużania ----> ZACZYNAMY :)


1 Wolisz w Święta chodzić w piżamie, czy elegancko się ubrać?
Z rana pidżama, dopiero na kolację przebieram się elegancko. Nie ma co paradować od rana w idealnym stroju - jak wiadomo łatwo pobrudzić, poza tym do Wigilii najczęściej jest jeszcze sporo obowiązków. Zaś w tym roku czeka mnie niestety praca do 14 w tym dniu, więc paradowanie w pidżamie w ogóle nie wchodzi w grę. 

2 Gdybyś mogła w tym roku kupić prezent tylko jednej osobie, kto by to był?
Zdecydowanie osoba bliska memu sercu, czyli ukochana osoba. Dla rodziny mogłabym zrobić prezenty własnoręcznie lub z czegoś co mam. A to już nie zalicza się pod kupny prezent tylko zrobiony. ;p 

3 Czy prezenty otwierasz rano, czy wieczorem w Wigilię?
Odkąd pamiętam - zawsze w Wigilię po kolacji. Nie wyobrażam sobie aby robić to rano, chociaż kto wie? Czekać do rana aż Mikuś przyleci na saniach z reniferami i obdaruje Nas prezentami - noc pełna wrażeń. :p


4 Posiadasz kalendarz adwentowy? 
Nawet trzy, które otwieram tak naprawdę co drugi dzień. :) 
Z Douglasa, Cup&You oraz Kinder Mini Mix 
(niestety wszystkie zakupiłam sama :( )

5 Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej? 
Hmm...lubię a praktykuję to dwa odmienne terminy. Jednak pytanie brzmi co lubię - zdecydowanie oglądać filmy (nie tylko świąteczne), chodzić na spacery, bawić się w śniegu niezależnie od wieku, śpiewać kolędy i piosenki świąteczne, komponować no i po prostu odpoczywać. :)

 6 Ulubiona świąteczna potrawa?
Nadal podtrzymuję, że zupa grzybowa. :)

 7 Twój ulubiony film świąteczny?
Ojj, chyba nie ma takiego. Swego czasu był to Kevin, jednak już długo go nie oglądałam i chyba pora nadrobić stracone lata. Lubię też film Charlie i Fabryka Czekolady. 
Dopiero przede mną seans filmów świątecznych i tylko wtedy będę mogła mówić o tych, które się czymś szczególnym wyróżniają. 


8. Odliczasz dni do Świąt?
Przyznam się, że w tym roku tak. Jest tablica, są kalendarze adwentowe - więc odliczanie idzie pełną parą. 

9 Czy kiedykolwiek ulepiłaś bałwana?
Tak, tak, tak. I to niejednego. Z chęcią ulepię i w tym roku. 

10 Co wolisz – Wigilię, czy pierwszy dzień Świąt?
Wigilię, ma swój klimat i tradycję, która jest w moim domu od dobrych paru lat. Pierwszy dzień Świąt w ostatnich latach nie był taki dobry. Pamiętam, że rok temu źle się czułam - a jak wiadomo zatrucie nie jest niczym przyjemnym. 

Jeśli chcecie to korzystajcie z Tagu bądź podzielcie się odpowiedzi poniżej w komentarzu! 
Do napisania :) 


Blogmas #9/10 Zakupy przedświąteczne i świąteczne - jak się dobrze przygotować? 8 PORAD !

Blogmas #9/10 Zakupy przedświąteczne i świąteczne - jak się dobrze przygotować? 8 PORAD !

Cześć,
Wczoraj nie pojawił się wpis ze względu na pracę. Nie byłam w stanie, dwa dni po 12 h kompletnie wytrąciły mnie z równowagi blogmasowej, ale już wracam i do Was piszę. :) 
W ramach rekompensaty przedstawię Wam 8 porad na temat jak dobrze przygotować się do zakupów świątecznych i przedświątecznych. :)
Dla niektórych prezenty i wręczanie sobie wspaniałości to czysta komercja - zdaję sobie z tego sprawę, jednak myślę, że ogromna liczba osób bardzo lubi zwyczaj obdarowywania się prezentami. Przecież nie ma w tym nic złego - to tylko dzielenie się czymś więcej niż miłym słowem z bliskimi nam osobami. :)


Zanim wybierzesz się na zakupy, warto przeanalizować kilka czynników

 Przemyśl sobie kogo chcesz obdarować
Najlepiej zapisz sobie dla kogo ma być to prezent (przy jednej, dwóch osobach nie robi to najmniejszego problemu i kartka będzie zbędna, jednak jeśli Twoja rodzina się powiększa o szwagrów, siostrzeńców itp. - to uwierz, że może być to klucz do lepszych świąt Bożego Narodzenia). 

Zdobądź wiedzę bądź poznaj osoby, które masz zamiar obdarować. 
Nadal nie jest zbyt późno na "przesłuchania" rodzinne. Chyba lepszym prezentem będzie coś co się danej osobie spodoba niż kolejny zestaw kosmetyków typu balsam i olejek do ciała, gdy dana osoba tego nie używała, nie używa i nie zamierza tego zmienić. Przy okazji nie mówię, że każdy zestaw kosmetyków jest zły (sama je lubię), ale należy je dobrze dobrać, a nie kupić pierwszy lepszy. :)

Pamiętaj o zasadzie - kupuj to, co sam chciałbyś dostać/co Tobie się podoba.
Nawet jeśli danej osoby nie lubisz to już wysil się, co Ci to robi? Lepiej zawsze okazywać dobrą stronę samego siebie niż robić na złość i tylko sprawić komuś przykrość.


Określ budżet
Określ ile chcesz wydać na daną osobę, aby później ominąć przykrych sytuacji z brakiem pieniędzy.

Kontroluj ceny
Zawsze, ale to zawsze sprawdzaj, co ile kosztuje w danym miejscu i analizuj, czy może nie znajdziesz tego taniej np. w wyjątkowym dniu (typu Black Friday, Dzień Darmowej Dostawy itp). Czasami można dostać to samo w bardziej atrakcyjnej cenie. Nawet nie trzeba niekiedy wybierać między Internetem a galeriami czy targami niedzielnymi. Przykład z życia  - w jednym miejscu szal kosztuje 15 zł, a w innym 20 czy 25 zł. 

Miej oczy i umysł szeroko otwarty
Nie dawaj się nabierać na mydląco kuszące oferty, które mają kruczki i podchwytliwe marketingowe oferty. Jednym ze sklepów, gdzie mniej więcej ostatnio co tydzień w weekend jest promocja "Drugi produkt za 10 zł" (Home&You) można znaleźć wiele ciekawych produktów, choć nie zawsze na tyle ciekawych by dokupować drugi produkt. Miałam sytuację. gdy chciałam kupić tylko kubek dla siebie. Oczywiście szukałam sporo drugiego produktu, który mogłabym wziąć w tej samej cenie bądź odrobinę wyższej/niższej. I co? Nie wzięłam żadnego, bo po prostu byłoby to na siłę. 


Schowaj Ego, w tym przypadku liczy się gest
Nie kupuj najdroższego prezentu, tylko po to by wypełnić własne ego przed rodziną. Nie rozumiem tego zwyczaju, aby kupować te drogie prezenty najmłodszym. Jaki sens ma rozpieszczanie dzieci? Nie mówię też o przesadzeniu w drugą stronę. Zawsze znajdź złoty środek. Nie kupisz auta i mieszkania ukochanej córce, mężowi - naprawdę nic się nie stanie. Drogie zegarki za kilkanaście tysięcy to też przesada (chyba, że zarabiasz krocie i nie masz co robić z pieniędzmi, wtedy ok, ale gdy zarabiasz przeciętne pieniądze to lepiej je w inny sposób zainwestować bądź po prostu wydać je z głową). :) 

Nie kupuj prezentu na ostatnią chwilę
Zaoszczędzisz sobie nerwów, niepotrzebnych stresowych sytuacji, długich kolejek i całego harmideru, który panuje w tym okresie. 

Jeśli znacie jeszcze jakieś przydatne porady to dzielcie się w komentarzach, a chętnie je dopiszę albo stworzę drugi post tego typu :) 
Do napisania! :) 

Blogmas #8 Tradycje Bożonarodzeniowe praktykowane w moim rodzinnym domu :)

Blogmas #8 Tradycje Bożonarodzeniowe praktykowane w moim rodzinnym domu :)

Cześć,
Myślę, że każdy z Nas ma tradycje, które wykonuje od lat bądź pamięta o nich i wraca z sentymentu. 
Dzisiaj opowiem Wam o tradycjach, które są w moim rodzinnym domu i które z pewnością w większości pokrywają się z Waszymi. :) 


PORANNE PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT
Chyba wiele, jak nie większość kobiet (ale nie tylko kobiet, mężczyźni tak samo) tego dnia od rana pichcą w kuchni. Przygotowanie ciast, sałatek, ryb, zupy...często właśnie w dniu Wigilii są one kończone, dekorowane czy doprawiane. Nikt nie lubi nieświeżego jedzenia, dlatego właśnie tego dnia nadal jest sporo pracy przed nami. :) Oprócz tego ja sama (jak pewnie i inni domownicy) przygotowują strój na wieczór oraz sprawdzają czy wszystko jest gotowe i dopięte na ostatni guzik. :) 


PORZĄDKI W CAŁYM MIESZKANIU
To nieodłączny element, tak samo jak przygotowanie potraw. Przygotowanie mieszkania do świąt. Lubimy jak wszystko jest czyste, odkurzone i świeże. Poza tym tego typu porządki potrafią też odprężyć czy sprawić, że później czujemy się lepiej we własnych czterech ścianach. 

KUPOWANIE PREZENTÓW
Lubimy obdarowywać naszych bliskich. To miłe uczucie dostać coś od kogoś, zwłaszcza, jeśli prezent jest faktycznie przemyślany i trafiony. Warto jednak pamiętać, aby zabrać się do tego odpowiednio szybko. Nie róbmy zakupów na ostatnią chwilę - oszczędzimy kłopotu sobie i otoczeniu. :) Oprócz kupienia ich - dla mnie ważne jest także odpowiednie zapakowanie danego podarunku. Tylko na święta w moim domu pakujemy go w specjalny papier - to sprawia, że gdy siadamy do odpakowania jest po prostu większa frajda. ;) 

OTWIERANIE PREZENTÓW PO KOLACJI WIGILIJNEJ
Niektórzy decydują się na otwieranie ich po kolacji, pozostali w Pierwszy Dzień Świąt, czyli w Boże Narodzenie. Myślę, że w Polsce raczej praktykowana jest ta pierwsza opcja. Choć przyznam szczerze, że dla mnie jest to bez większej różnicy. :) 


OCZEKIWANIE PIERWSZEJ GWIAZDKI NA NIEBIE
Nie wiem jak Wy, ale gdy byłam młodsza to patrzyłam na niebo w oczekiwaniu tej pierwszej gwiazdki na niebie. I choć nie zawsze się pojawiała - to była wyznacznikiem zasiadania do stołu. Zapewne i w tym roku zerknę na niebo, czy może już się pojawiła. :) 

SZUKANIE ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA 
Jak byłam młodsza to razem z siostrami rodzice zawsze prosili nas byśmy wyszły z pokoju i albo poszły do innego pokoju, albo wyniosły śmieci i przy okazji zobaczyły czy może czasem Święty Mikołaj nie leci saniami. Jak każde dziecko - wierzyłam w to. Do dzisiaj po kolacji ja powolutku idę do swego pokoju, a po paru minutach rodzice wołają abym przyszła i zobaczyła co Gwiazdor pozostawił. Taka mała tradycja. :) 

DODATKOWE NAKRYCIE 
Od zawsze jest u mnie tradycja związana z dodatkowym nakryciem, choć jeszcze nigdy nie mieliśmy przybysza. 

DZIELENIE SIĘ OPŁATKIEM
Chyba nie ma rodziny, która nie dzieliłaby się opłatkiem w tym dniu (mowa o rodzinach, które żyją według tradycji). Osobiście średnio lubię ten moment. Nawet wyczytałam dosyć niedawno, że Polacy nie za bardzo lubią składać sobie życzenia. 

MODLITWA PRZED I PO KOLACJI
Zawsze osobą odpowiedzialną za rozpoczęcie i zakończenie modlitwy jest  u mnie tata. Nie wiem czy Wy też odmawiacie modlitwę, ale ja tak mam od zawsze. 


TRADYCYJNIE KARP I ZUPA GRZYBOWA
Nieodłącznym elementem wigilijnego stołu są potrawy, które znajdują się co roku. Jest to zupa grzybowa, karp, dwa bądź jeden rodzaj ryby, pierogi i makowiec. Innych nie jestem w stanie sobie przypomnieć. ;p Te to podstawa. :) Jednak 12 potraw chyba nigdy nie mamy. A Wy?

UBIERANIE CHOINKI
Nie wyobrażam sobie świąt bez dużej, kolorowej, ozdobnej choinki. Małe kompletnie mnie nie satysfakcjonują (no chyba, że jako dodatek, druga mała choinka w innym pokoju). Zawsze ubieramy ją dosyć późno, parę dni przed świętami. Nie lubię niestandardowych ozdób. To co musi się znajdować to kolorowe lampki (choć chciałabym kiedyś poeksperymentować z innymi), bombki, łańcuchy (złote bądź srebrne)....i to w sumie wszystko. Oczywiście na górze choinki także ozdoba. Kiedyś jeszcze kładliśmy watę (imitacja śniegu), ale jest z nią sporo roboty. :) 

SŁUCHANIE KOLĘD 
Najczęściej w trakcie wigilijnej kolacji jest włączony telewizor bądź radio i słuchamy kolęd. Może telewizor to nic magicznego, ale koncert puszczony na żywo, gdzie kolędy śpiewa Golec Uorkiestra to już jest coś. :) 

PRZEJAŻDŻKA AUTEM PO MIEŚCIE (PO WIGILIJNEJ KOLACJI)
Za tradycję w moim domu wpisuje się przejażdżka autem po mieście jak i lekko poza miastem. W jakim celu? Popatrzenie na najbardziej udekorowane domki. Co roku jeden z domków przebija samego siebie (według rodziców). To całkiem fajne, choć przyznam się szczerze, że parę razy odpuściłam sobie ten zwyczaj (rodzinka nie!). :) 



A Wy jakie macie tradycje oprócz tych standardowych? :) 
Macie na stole wigilijnym 12 potraw a może mniej? 
Oczekujecie pierwszej gwiazdki? 
Do napisania! :) 
Blogmas #7 Christmas Tag Number One

Blogmas #7 Christmas Tag Number One

Cześć,
Nastał kolejny grudniowy dzień. Póki co trwam w postanowieniu i udaje mi się codziennie do Was pisać. To naprawdę wielkie osiągnięcie zważając na to, jak folgowałam sobie przez ostatnie miesiące. (zła Angelika, oj zła!). 
Z racji, że lubię Tagi to i w serii Blogmasowej nie mogło ich zabraknąć. A że znalazłam dwa to i drugi zrealizuję w wolnej chwili. : ) 
Weźcie sobie coś słodkiego do picia/jedzenia i wygodnie się rozsiądźcie. :)  

Ps. Tag został stworzony przez Agnieszkę (KLIK).


Co chciałabyś zobaczyć w tym roku pod swoją choinką?
Najbardziej chciałabym zobaczyć moją figurkę z lat dzieciństwa, na której znajdował się Święty Mikołaj wraz z reniferem (tak myślę). Jednak z nie wiadomo jakich przyczyn (wg mamy  - był brzydki) - w pewnym momencie zniknął i do dziś ubolewam. :( 
A tak poważniej to jest parę takich prezencików na których mi zależy: zestaw startowy do robienia hybryd, puzzle (tak, nadal jestem dzieckiem i je uwielbiam), perfumy...
Reszta to drobiazgi. Jest jedno marzenie, ale tego akurat kupić nie można. :)


Jaki kolor lampeczek choinkowych lubisz najbardziej?
Zdecydowanie kolorowe, od zawsze takie w domu mieliśmy, choć może kiedyś zdecyduje się na inne - tak dla odmiany. ; )



Czy kiedykolwiek budowałaś domek z pierników?
Niee, jeśli już to budowałam domek z kart (sklejane na ślinę, a co!); p


Jakiej potrawy nie powinno zabraknąć na wigilijnym stole?
No oczywiście, że zupa grzybowa, karp....i to w sumie tyle ;p Jeszcze pierogi :) Karp głównie z tradycji, bo nic nie przebije zupy grzybowej. :)  


Jaki jest Twój ulubiony zimowy lakier do paznokci?
Ojej, nie ma takiego chyba...Jak będą hybrydy - będą ulubione kolory ;p 


Jaki jest Twój ulubiony zimowy produkt do ust?
Pewnie powinnam napisać, że pomadka ochronna, ze względu na przymrozki, ale ja napiszę, że coś matowego. Nic konkretnego, bo nie jestem wielką miłośniczką umalowanych ust. :) Choć produktów do nich mam od groma! 



Co najbardziej lubisz w Świętach Bożego Narodzenia?
Hmm...nie ma jednej, konkretnej rzeczy. Pisałam już o tym w drugim wpisie z serii Blogmas. Lubię za wiele czynników: magię, kolędy, prezenty, dekoracje, klimat....:) 


Makowiec czy sernik?
Jeśli mam wybierać pomiędzy tymi dwoma to makowiec.


Bądź szczera: lubisz dawać prezenty czy wolisz je dostawać?
Lubię otrzymywać, jak i rozdawać. Ale co bardziej? Chyba dostawać ;p No bo kto nie lubi? Wiem wiem, pewnie wszyscy się obruszą i powiedzą "No ja to wolę dawać prezenty. Ja nic nie muszę dostać. Wystarczy mi uśmiech drugiej osoby" BUUU - bzdura! Dostaniesz uśmiech od ukochanego w zamian za cudowny zegarek dla Niego, który wybierałaś przez trzy godziny. I na pewno nie skończy się to foszkiem do końca Wigilii ? :p Jaaaasne.



Co sprawia, że Boże Narodzenie jest dla Ciebie wyjątkowe?
Myślę, że to, co dzieje się dookoła tego święta. Blogmasy, vlogmasy, to co napisałam wyżej, zbliżenia różnego typu: rodzinne, osobiste. Poznawanie tradycji, szczególne zapachy (od tych ulatniających się z kuchni, po te z wosków zapachowych), spadający śnieg. :) 
Jest to święto jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe, a jednocześnie takie ciepłe, kochane i czułe. 

Może i ktoś z Was się zainspiruje i stworzy także Christmas Tag? 
Jeśli tak to zostawcie link na dole! :)
Do napisania :) 
Blogmas #6 Drogi Mikołaju...

Blogmas #6 Drogi Mikołaju...


Drogi Mikołaju

Ostatni rok przyniósł mi wiele ciężkich chwil. Od samego początku nie było łatwo, ale wytrwałam. Piszę do Ciebie pierwszy raz od wielu lat,  być może dzięki temu poczuję się odrobinę lepiej. Zawsze wierzę w magię Świąt Bożego Narodzenia, lubię sprawiać aby ten okres był wyjątkowy. W tym roku udaje mi się to lepiej niż zawsze, otóż utożsamiam się ze świętami od pierwszego momentu grudnia. Dzięki temu magia może trwać dłużej.

Pisząc do Ciebie list, mam wiele obaw - czy aby na pewno mnie zrozumiesz, czy nie trafię do kategorii Spamu. 
Wspomniałam na początku, że ten rok był trudny. Mogłabym wymieniać bez końca to, co się wydarzyło nie po mojej myśli. Chociażby brak spełnionych marzeń, moje ważne dni spędzone osobno, śmierć jedynego dziadka, dwa pożary zaledwie parę kroków ode mnie, trudne momenty nawet w tej chwili... To nie są przyjemne wspomnienia.

Jednak oprócz tych złych - pozwoliłeś mi się cieszyć (choć mało, to doceniam). Znalazłam pierwszą poważną pracę - poważną ze względu na umowę, bo chyba nie można uznawać za poważną tej, gdzie pracujesz w galerii handlowej (mowa o warunkach panujących, pieniądzach itp.), także rozwinęłam się trochę na blogu - moje małe dziecko powoli się rozwija a to cieszy. Zmieniłam wystrój pokoju z dziecinnego na bardziej dojrzały, co niesamowicie poprawia mi nastrój. 
Gdybym mogła Cię poprosić o spełnienie marzeń, to nie poproszę o nic, co można kupić. Oddzielę Cię Mikołaju od Wishlist (choć jeśli chcesz, to wspomnę o tym na końcu listu) i skupię się na cudach, które możesz zdziałać. 
Chciałabym, abyś w sercu mnie nakierował, która droga będzie dla mnie najodpowiedniejszą, pokaż mi to na swój sposób. Tak, abym to zrozumiała. Spraw, żeby te skomplikowane sprawy wreszcie się naprostowały i aby kolejny rok był już naprawdę dobrym, a nie rokiem do przeżycia. 
Oprócz tego proszę, abyś przemówił mi do rozumu i na swój sposób sprawił, bym nabrała pewności siebie i nie bała się mówić tego, co myślę. Chciałabym także, żeby w moim życiu wreszcie zadziało się coś magicznego - więc gdy przeczytasz list ode mnie - zadziałaj od razu. Będę niesamowicie wdzięczna. 

A jeśli już uporasz się z moimi marzeniami, których kupić nie można to dopiero teraz Ci wspomnę, że marzą mi się małe-wielkie drobnostki. Z pewnością wiele z nich sprezentuje sobie sama, ale gdybyś dorzucił coś w gratisie do powyższych próśb to byłabym naprawdę szczęśliwa. 



Zestaw Startowy Semilac Individual Led 24 W
Buty traperki Vices granatowe 
Wosk zapachowy (na zdjęciu powyżej przykładowy)
Puzzle Trefl z motywem świątecznym (Ty tam jesteś Mikuś!)
Perfumy (na zdjęciu przykładowe)


Mam nadzieję, że w tym roku uda Ci się mnie odwiedzić i odmienisz rok 2018 nie tylko dla mnie, ale też dla swoich Wierzących na całym świecie! 

Wesołych Świąt! 
Angelika
Blogmas #5 Ulubione piosenki świąteczne - Christmas Songs 2017

Blogmas #5 Ulubione piosenki świąteczne - Christmas Songs 2017

Cześć,
Każdy miesiąc ma swoje własne utwory, które nas urzekają. Oczywiście mowa o osobach, które lubią bądź uwielbiają czy kochają muzykę tak samo jak ja.
Okres grudnia to idealny czas do słuchania nie tylko kolęd przy wigilijnym stole, ale także piosenek świątecznych, których obecnie jest multum.
Trochę się już ich nasłuchałam w tym roku i wiem, które są moimi faworytami. :) Jeśli i Wy nie wyobrażacie sobie dnia bez cudownych dźwięków a w okresie grudnia lubicie słuchać dobrych świątecznych utworów to serdecznie zapraszam do posłuchania moich ulubieńców :)

Dzisiaj będzie po prostu przedstawienie utworów bez zbędnych słów.


SIA - HO HO HO


MEGHAN TRAINOR - I'LL BE HOME


CLEO - CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA


SIA -  PUPPIES ARE FOREVER


GLEE - JINGLE BELL ROCK


GOSIA ANDRZEJEWICZ - MAGIA ŚWIĄT


JUSTIN BIEBER - MISTLETOE


BLUE CAFE - ŚWIĘTA W NAS


TRAIN - SHAKE UP CHRISTMAS


JOHN WILLIAMS - SOMEWHERE IN MY MEMORY 
(Klasyk - w końcu muzyka z "Kevin sam w domu")  :)


Przypadło Wam coś do gustu?  :) 
Koniecznie dajcie znać! 
Do napisania :)
Blogmas #4 Skąd się wziął Mikołaj, dlaczego Laponia to miejsce Świętego ? + otwieranie kalendarzy

Blogmas #4 Skąd się wziął Mikołaj, dlaczego Laponia to miejsce Świętego ? + otwieranie kalendarzy

Cześć,
Na co dzień mało kto zastanawia się nad tym skąd w ogóle wziął się Święty Mikołaj oraz dlaczego Laponia to miejsce świętego. Trochę zagłębiłam się w tym temacie i jednocześnie przypomniałam sobie, jak w szkole podstawowej opowiadano nam - dzieciaczkom - jedną historię, która jak widać trochę utkwiła mi w pamięci. 

Wszystkim Święty Mikołaj kojarzy się tak samo - wysoki, starszy pan, z długą siwą brodą, pokaźnym brzuszkiem w czerwonym stroju, czarnych butach i czapce z pomponem, z workiem prezentów i elfami oraz reniferami, które pomagają mu w dostarczeniu prezentów. Rozwozi dzieciom prezenty saniami ciągniętymi przez zaprzęg reniferów.  Ci starsi kojarzą, że żyje On w Laponii bądź na biegunie północnym, tam ma swoją "bazę" i to właśnie TAM wszystko się dzieje. 
Piękna historia, która ciągnie się od lat. Powstało mnóstwo filmów na temat Świąt Bożego Narodzenia, tradycji związanych z tym dniem i historii, które są powtarzane z pokolenia na pokolenie. 

Jednak skąd się to wszystko wzięło?
Zacznijmy od historii, bo to w sumie od niej wszystko się rozpoczyna. 
W roku 270 urodził się Mikołaj z Miry. Imię "Mikołaj" oznacza zwycięzca ludu. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców. Wykazywał się szczególnie dobrym sercem do osób, które pieniędzy nie miały, bądź miały ale w małych ilościach. 
Po śmierci rodziców pomagał potrzebującym. Uratował trzy siostry przed wysłaniem ich do domu publicznego przez ojca  - podrzucał przez okno pieniądze na posag kobiet, które dopiero po otrzymaniu posagu mogły wyjść za mąż. 
Zasłynął jako cudotwórca, ratując żeglarzy i miasto od głodu. Odwagą i sprawiedliwością wykazał się ratując od śmierci niesłusznie skazanych urzędników cesarskich. 
Mógł żyć w luksusie, ale wolał pomóc biednym i potrzebującym i to właśnie im rozdał swoje bogactwa. Jakie prezenty dostawały od niego dzieci? Najczęściej obdarowywano je chlebem, orzechami, pieniędzmi na słodycze i książkami, krzyżykami, świętymi obrazkami, tabliczkami, ptaszkami w klatce lub… rózgą. Był człowiekiem dobrym, pobożnym, miłosiernym. 
Istnieje parę legend, między innymi o trzech córkach (wspomniałam wyżej), a także o zbożu:

"W czasach wielkiego głodu. Mikołaj ukazał się we śnie kapitanowi statku, który płynął z Aleksandrii do Konstantynopola i skłonił go do zawinięcia do portu w Andriake. Tam wyładowano na ląd sto korców zboża, które rozdzielono między głodujących mieszkańców Miry. Gdy statek dopłynął do Konstantynopola okazało się, że w ładunku niczego nie brakuje."

Wiele razy poświęcił się dla innych i tak naprawdę to wszystko od niego się zaczęło. Jest on patronem Świętego Mikołaja i pomimo, że dzisiaj wizerunek Gwiazdora się bardzo zmienił, to warto pamiętać, że cała historia jest inna niż nam się może wydawać.

Mikołaj jest patronem dziewcząt pragnących wyjść za mąż, kobiet chcących urodzić dziecko, noworodków, ludzi morza, flisaków, dokerów, kupców, młynarzy, piekarzy, rzeźników, krawców, tkaczy, podróżnych i pielgrzymów, więźniów, adwokatów, notariuszy, handlarzy winem i zbożem, właścicieli i żebraków.


Ale co z Laponią i kołem podbiegunowym? Dlaczego właśnie to miejsce? 

Jak to się stało, że cały świat uwierzył, iż Mikołaj mieszka właśnie w Laponii, że to tu trzeba kierować swoje listy z życzeniami? Przecież biskup, będący pierwowzorem dzisiejszego Mikołaja, pochodził z Miry leżącej obecnie na terenie Turcji.
"Wszystko za sprawą fińskiego prezentera telewizyjnego zwanego Wujem Markusem. To on umieścił Mikołaja na górze Korvatunturi, przy granicy z Rosją. Korvatunturi, czyli „Wzgórze-Ucho”, miało według Markusa Rautio wysłuchiwać świątecznych życzeń i to właśnie stąd Mikołaj ruszał w świat, by je spełniać. Jednak po 1940 r., po wojnie fińsko-sowieckiej, wzgórze stało się punktem granicznym, a Mikołaja „przeprowadzono” do Rovaniemi. W latach 80. powstała tu jego wioska."  
Jak widzicie - to całkiem niedawno, zaledwie 37 lat temu! :) 



"Święty Mikołaj przyjmuje gości nawet w środku lata, czasem trzeba na niego chwilę poczekać. Wielki zegar na wejściu do jego domu pokazuje, czy Święty jest aktualnie w trakcie drzemki, spędza czas z panią Mikołajową, czy też może już nas ugościć. Stoimy w międzynarodowej kolejce, by zobaczyć słynnego brodacza. Gdy w końcu przychodzi nasza kolej, wchodzimy do pomieszczenia, gdzie na podeście, na wielkim dębowym krześle siedzi uśmiechnięty starzec. Krótka pogawędka, życzenia „wesołych świąt” (po polsku!) i pamiątkowe zdjęcie. Choć samo spotkanie z Mikołajem jest bezpłatne, to licencję na fotografowanie mają jedynie elfy."

Przyjemność spotkania Mikołaja może być wielka, zwłaszcza dla osób, które wierzą w Mikołaja bądź po prostu uwielbiają tą całą magiczną otoczkę. Sama się przyznam, że bardzo to cenię. :) 


W Rovaniemi mozna także zobaczyć słynne renifery, a zimą wybrać się na przejażdżkę z psami lub reniferami! :) Oprócz tego można zajrzeć do igloo pełnego śniegowych kuleczek, pojeździć na łyżwach. Niedaleko znajduje się Santa Park (gdzie stworzono Szkołę Elfów, piekarnię "Pana Imbira" i szkołę Elfickiej Kaligrafii. 

I choć pomimo historia Mikołaja i miejsca Laponii z początku ma mało (jak nawet nic) ze sobą wspólnego to na koniec można dostrzec jedno - ze wszystko co się dzieję - idzie ku dobremu. Abyśmy czerpali z tego radość, cieszyli się świętami, pomagali sobie nawzajem i pamiętali po co święta właściwe są. 
Wizerunek Mikołaja na przełomie lat bardzo się zmienił i ciekawi mnie, w jakim kierunku będzie to dalej szło. 
Na moją listę wymarzonych miejsc do odwiedzenia od dnia dzisiejszego wpisuje się Laponia i główna siedziba Świętego Mikołaja! :) 

Na koniec zawartość kalendarzy z dwóch dni 3 oraz 4 grudnia : ) 



3 grudnia: 
Kawa Arabica kremowo - orzechowa
Kinder Bueno Mini
Rękawiczki nawilżające by Douglas

4 grudnia: 
Herbata czekoladowy grzaniec
Kinder Mini
Płyn do twarzy  - Hej Organic

Do napisania! :) 
Copyright © 2014 Myfantasyandme , Blogger